Ludzie znikający bez śladu, zmarli powstający z grobu, istoty żądne krwi… Wszystko to ma miejsce w jednej z dzielnic Buenos Aires. Trzech ekspertów specjalizujących się w zjawiskach paranormalnych podejmuje się próby rozwiązania mrocznej zagadki, która burzy spokój mieszkańców.
Trochę paranormalny, trochę makaberski, trochę jumpscarów.
To chyba pierwszy argentyński horror, jaki widziałam i muszę przyznać, że dobrze reprezentuje swój kraj. Ten gnijący dzieciak przy stole był rodem z koszmarów, a wielkie gołe monstrum dodawało dreszczyku. Warto obejrzeć, jeśli ma się ochotę na coś innego niż...