Noe: Wybrany przez Boga

Noah

2014 2 godz. 18 min.
5,7 97 801
ocen
5,7 10 97801
21 825
chce zobaczyć
4,9 15
ocen krytyków
{"rate":4.866667,"count":15}
powrót do forum filmu Noe: Wybrany przez Boga
  • adamog1 ocenił(a) ten film na: 9

    Poziomem komentarzy dotyczących tego filmu to ogólnie (i delikatnie mówiąc) jestem zdegustowany... Kłótnie między ateistami i katolikami.... Zarzuty dotyczące niezgodności z opowieściami ze Starego Testamentu (choć najwyraźniej ponad 90% tu wypowiadających się osób nawet nie zadało sobie w rzeczywistości trudu przeczytania tych Ksiąg).... specjaliści od tematyki biblijnej (czerpiący chyba wiedzę wyłącznie z tego, co niegdyś usłyszeli na lekcjach katechezy)...

    Darren Aronofsky stworzył dzieło naprawdę wyjątkowe. Wbrew temu, co można przeczytać w większości zamieszczonych tu komentarzy, naprawdę doskonale przygotował się do próby przeniesienia tej opowieści na formę filmową. "Noah" w wersji Aronofskiego to nie kolejna, prosta i schematyczna biblijna adaptacja... bo przecież "oficjalnie" przyjęty Stary Testament nie jest jedynym źródłem przekazu religijnego dotyczącego potopu i Arki.

    Osoby dokładniej zaznajomione z tematyką religijną mogą znaleźć tu wiele ciekawych odnośników do pism apokryficznych, gnostycyzmu, mistycyzmu i kabalistyki, czy wreszcie odniesień do tradycji hebrajskich midraszy. Bo w końcu sam ten film stanowi swoistego rodzaju midrasz - formę przypowieści próbującej wyjaśnić pewne niezbyt "jasne" kwestie zawarte w pismach świętych... formę przypowieści niekoniecznie zgodną z wersją biblijną....

    Pozostałe osoby niestety zobaczą tu zapewne tylko kamienne "trolle" lub "transformersy"... inni zmieszają ten film z błotem i być może zamiast tego z chęcią sięgną po jakieś kolejne, zgodniejsze z ich wyobrażeniem Biblii dzieło, jakimi katuje nas telewizja w każde święta... A może (nie daj boże) sięgną po jeszcze "ambitniejsze" dzieła spod znaku filmowego nurtu "italian bible movies" czy gibsonowską "Pasję"....

    Jak dla mnie, to najciekawszy spośród obejrzanych przeze mnie filmów o tematyce religijnej od czasów "Ostatniego kuszenia Chrystusa" Martina Scorsese. Co ciekawe, nakręcony przez osobę (pochodzenia żydowskiego) deklarującą się jako dość zatwardziały ateista... Sam również nie jestem wyznawcą jakiejś konkretnej religii (a już na pewno nie chrześcijańskiej), a jednak potrafiłem docenić wartość tego obrazu, jego (często niełatwe do uchwycenia) odniesienia do mniej znanych form wyobrażeń religijnych, a także po prostu jego formę wizualną... surową, okrutną, piękną...

  • KPRT ocenił(a) ten film na: 8

    adamog1 Piwo dla Pana!

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten film na: 10

    KPRT Też funduję.
    <"oficjalnie" przyjęty Stary Testament nie jest jedynym źródłem przekazu religijnego dotyczącego potopu i Arki>
    Tak jest.

  • Joseph88 ocenił(a) ten film na: 8

    adamog1 Do drugiej linijki drugiego akapitu od końca się zgodzę dalej już nie .... jako Deista / katolik z rozterkami ;) a od Pasji rączki proszę trzymać z daleka jest to najlepszy film o tematyce religijnej jaki widziałem.

  • adamog1 ocenił(a) ten film na: 9

    Joseph88 Ok , przepraszam :)
    Akurat o "Pasji" to mam po prostu bardzo złe mniemanie.... Ale chyba Pan zrozumie, to wszystko kwestia jednocześnie gustu, jak i pewnego wyobrażenia o religijności... każdy w zasadzie ma na swój specyficzny sposób inny. :)

  • adamog1 ocenił(a) ten film na: 9

    Joseph88 Przeczytałem jeszcze raz swoją wypowiedź i faktycznie przegiąłem :) negatywnej opinii na temat "Pasji" nie zmienię... natomiast zrównanie tego filmu z dziełami religijnymi "włoskiej filmoteki" to faktycznie spora przesada :)

  • Joseph88 ocenił(a) ten film na: 8

    adamog1 I tu się zgodzę - brawo jednak można być po przeciwnej stronie barykady i okazać sobie szacunek - kłaniam.

  • adamog1 A co to takiego "italian bible movies"?

  • bornstubborn ocenił(a) ten film na: 7

    Sirielle Proponuję jeden weekendowy wieczór z TV Trwam, a się przekonasz. Jest tego naprawdę sporo.

  • bornstubborn Chyba aż tak bardzo ciekawa nie jestem. Ale może kiedyś zerknę na ichni spis programu.

  • adamog1 Dlatego ja nie lubię oglądać filmów o tematyce religijnej. Mam swoją wizję na temat tego, co jest w Biblii i nie chcę, żeby ktoś na siłę wciskał mi swój pogląd (z racji tego, że jestem katoliczką, Pismo Święte traktuję poważnie i próba każdej zmiany tego co tam jest zapisane doprowadza mnie do szewskiej pasji). Po za tym takie filmy nigdy wiernie nie odtworzą tego, co jest zapisane w Biblii, zawsze jest dodany element własny od twórców takich filmów. Obejrzałam ten film, bo spodobała mi się obsada i co by dużo nie mówić jest w innej konwencji niż inne tego typu filmy. Potraktowałam to z przymrużeniem oka, jak każdy inny film sci-fi i radzę tak samo uczynić tym, którzy mają jakiś problem, (głównie ateistom). Jeśli oglądacie np. supermena i traktujecie to jako wytwór ludzkiej wyobraźni, to dlaczego nie możecie w ten sposób potraktować tego filmu? Chyba, że tak naprawdę chcecie w to wierzyć , a ateistami jesteście tylko po to, by nawrzucać katolikom.

  • patrycjam92 dziecko...z tego co wypisujesz, to już wiem, że tej swojej świętej książki w ogóle nie czytałaś.