Film opowiada o pokoleniu trzydziestolatków, którzy chcą wciąż być dziećmi. Żyją w kolorowym, powierzchownym świecie wypełnionym hedonizmem. Boją się odpowiedzialności a równocześnie czują się zagubieni w świecie w którym przyszło im żyć.
Miało być o pokoleniu zagubionych 30-latków, o pustce egzystencjalnej, o ucieczce przed odpowiedzialnością i dorastaniem, o hedoniźmie, o pokoleniu bez rewolucji a wyszła strasznie niespójna breja. Scena z nokturnem Chopina jest wyjątkowo patetyczna i żałosna. Jeżeli chodzi o dobór aktorów to sama Jancia jeszcze jakoś...
więcejChamski zabieg z tą "Marylą".
Nie rozumiem dlaczego do roli piosenkarki nie można było zaangażować kogoś (kogokolwiek) kto umie śpiewać.
I te ksywki... >: / + oświadczyny przez listonosza.
Kto powiedział: "Szmal na film? Jasne! Dam ile chcesz! : D" !!?
Jak można było tak sprofanować "Jej portret"? : (