Odyseja

The Odyssey
2026
7,7 74 tys. ocen
7,7 10 1 74480
7,3 88   krytyków
Odyseja
Recenzja Odyseja
Czy w recenzji filmu "Odyseja" trzeba streszczać fabułę "Odysei"? Klocki tej fabularnej układanki tworzą... czytaj więcej
Odyseja działa dla mnie pod wieloma względami, ale przede wszystkim cieszy mnie, że nie boi się wplatać głupawych elementów, które odciążają ten patologiczny realizm Nolana. więcej
Czy robi to świadomie? I jeszcze jak. Nolan swoją opowieścią odzwierciedla stan całego świata, a miałby nie przewidzieć dyskusji o kolorze skóry Heleny Trojańskiej (Lupita Nyong’o), czy o to, dlaczego Matt Damon nie mówi starodawnym językiem. Te wszystkie zabiegi mają budować kontrowersje i niezależnie od poglądu odbiorcy, zachęcać do udziału w nolanowskiej analizie sytuacji społecznej - wybitny marketing. więcej
Nie jestem entuzjastą Christophera Nolana i cenię go za dwa filmy – Dunkierkę i Oppenheimera, w których najlepiej moim zdaniem jego techniczne fiksacje wdzięcznie pracowały w precyzyjnych – a przynajmniej zgrabnych – konstrukcjach narracyjnych (obu bazujących zresztą na faktograficznym materiale źródłowym). więcej
"Odyseja" Christophera Nolana to kolejny film tego reżysera, w którym twórca łamie wymiary. I chociaż napisano już wiele na temat tego dzieła, a raczej tej interpretacji antycznego eposu, że trudno dodać coś nowego, to mam kilka, być może, przewrotnych spostrzeżeń. więcej
17.07.26 – mijają niecałe trzy lata od oblężenia kin w wyniku zaistniałego wówczas fenomenu popkulturowego, jakim był "Barbenheimer". W mgnieniu oka stał się on tematem numer jeden na ustach wszystkich kinomanów, osób siedzących w popkulturze, a także tych mniej zaznajomionych z tematem, którzy podłapali sprawę z internetu. Trzy lata później Christopher Nolan wraca na wielkie ekrany, przyciągając ludzi spragnionych widowiskowych historii swoim najnowszym dziełem. Tym razem porywa się on na ekranizację jednego z najbardziej znanych eposów Homera – "Odysei". Jeszcze przed premierą w internecie rozpętała się burza. Jedni atakowali film ze wszystkich stron, mówiąc o upadku cywilizacji itp., inni podsycali sytuację, przyczepiając się do gorącego temu, jeszcze inni bronili decyzji artystycznych… Aż w końcu nadszedł czas premiery: krytycy zachwyceni, portale filmowe odblokowują możliwość oceniania, burza osiąga apogeum, sypią się jedynki wraz z hasłami "Homer się w grobie przewraca", "zniszczyli film poprawnością polityczną", "go woke, go broke", reszta rzuca się do obrony… a niektórzy po prostu chcą iść do kina. Powstała cała masa różnych recenzji tego dzieła, więc zastanawiałem się, czy jest coś, co mogę powiedzieć, a czego nie powiedział nikt wcześniej. I tak bardzo wyczekiwałem tej produkcji, że muszę dorzucić swoje trzy grosze. więcej