Dobry, a nawet bardzo dobry. Tak jeśli się zastanowić to z pewnym przesłaniem : Prawdziwe historie potrafią być ciekawsze niż bajki które wciskają nam magicy kina, ale oni za to potrafią oszukać tak jak nikt inny.
CZYSTA REWELACJA - TEN FILM OD SAMEGO POCZĄTKU OGLĄDA SIĘ ZAPARTYM TCHEM !!! ROLA BENA AFFLECKA GENIALNA-FILM NA FAKTACH TO DODAJE DOPIERO SMAKU. POLECAM GORĄCO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE PRZEGAPCIE TEGO SEANSU BO WARTO...często wracam do tego filmu i oglądam go z takimi samymi emocjami....
1. Kto szuka plenerów do filmu w kraju w którym dosłownie społeczeństwo wrze? 2. Brak tych kartek które były kopiami już powinien wzbudzić podejrzenia. Inna sprawa to to jak niżej ludzie napisali: Pahlawi to był kawał gnoja - zresztą jeden z pracowników agencji tak powiedział i USA nie jest lepsze od innych...
Ten film to jawne fałszowanie prawdy historycznej! A bezczelne hamerykańce aby dowartościować tę szopkę nagradzają ją jeszcze Oskarem. Szok.
Dobry motyw na koniec jak policyjne wozy dościgają startujący samolot.. Dobrze tam nauka się ma, że tak szybkie wozy projektują.
"- W jeden dzień można zrobić z kogoś reżysera?
- W jeden dzień nawet z małpy zrobi się reżysera."
Haha :D ah ta subtelna autoironia
czy na pewno godny Oscara ?,liczyłem na mocne napięcie tak jak w przypadku No Escape , a tutaj dostałem je na końcowe 10 minut.
3 oskary to kpina nad kpinami. Film nie jest tragiczny, ale daleko mu do ideału.
Po za tym historia nieco sfałszowana. Oczywiście na korzyść hamburgerów.
Czy film zasłużył na Oscara ? Hm...To pytanie zadają sobie wszyscy widzowie poza widzami z USA. Z naszego punktu widzenia nie zabardzo. Ale dla Amerykanów jak najbardziej. A najbardziej im się podoba to że znów utarli nosa swoim wrogom. Poświęcenie , spryt , odwaga, bohaterstwo wszystko to jest po ich stronie....
Olbrzymi potencjał tej historii został zmarnowany przez to, że Affleck koniecznie chciał postawić siebie w roli bohatera. Ta pompatyczność Amerykanów za wszelką cenę starających się podkreślić amerykańską odwagę swoich "synów" to naprawdę żenada. Na miejscu Tony`ego Mendeza byłabym tym zażenowana. A przecież...
Ciekawi mnie pewna rzecz: Czy ten atak terrorystyczny niedawno w Kanadzie nie jest przypadkiem
próbą zemsty za pomoc, której udzieliła Kanada podczas "Operacji Argo"?
Była scena pod koniec filmu, w której jakiś Irańczyk mówi, że kiedyś się na Kanadzie za to
zemszczą.
Teorytycznie mogło być tak, że ten terrorysta...