Zoe Kravitz oraz Kate McKinnon

Te dwie panie zdobywają po jednym punkciku mojej oceny i ratują film przed niesławnym 1/10. Na Zoe zawsze miło popatrzeć, a tutaj już przeszła samą siebie. Natomiast Kate jest faktycznie zabawna z tym swoim akcentem. Reszta obsady wypada nijako bądź beznadziejnie . Jillian Bell jako nie zamierzona parodia Melissy McCartney z Druhien zostawię bez komentarza. Po prostu jej życzę Złotej Maliny. Zapowiadała się ostra komedia bez trzymanki ale wychodzi z tego niezła padaka. Żarciki na poziomie podstawówki np. narzeczony głównej bohaterki w pampersie przez pół filmu bez jakiekolwiek związku z fabułą (serio to wygląda tak HEJ MOŻE ZAŁOŻYSZ PAMPERSA NA DROGĘ... Hmmm okej hehehe taki super śmieszny żarcik) . Odradzam każdemu kto wybiera się do kina.

13
  • użytkownik usunięty

  • Gdybym miała sugerować się tą opinią, ominął by mnie całkiem przyjemny film. Zoe dobrze zagrała? Po pierwsze jej rola była znikoma. Po drugie nie wyróżniała się niczym na tle reszty chyba, że spodobała się Tobie w momencie „zabawy” z parą właścicieli, zrozumiałabym wtedy ten zachwyt samca.

    Co do sytuacji z pampersem, założył go żeby nie robić postojów, chciał dojechać jak najszybciej. Ktoś uważa, że to miało być śmieszne? Poza tym to jest komedia a nie rzeczywistość, luzu. Cały film skupiał się na wypadzie kobiet a nie jadącym facecie w pampersie.

    Do kina też bym nie poszła, stado wyjących ze śmiechu ludzi mnie odrzuca, polecam ten film na wieczór z przyjaciółkami w domu, można się pośmiać z niektórych sytuacji. Na pewno nie uznam tego filmu za gniot.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: