Do tego tyle sympatycznych akcji , no i to zakończenie... Dlaczego nie ma zainteresowania tym filmem? Czyżby ciekawsze były "mydłognioty" z cichopkami?
Faktów historycznych to ten film się nie trzyma, ale za postać głównego bohatera i tak należą się brawa oraz za jedno z najbardziej wyciskających łzy zakończeń w historii kina...