tysięczna wariacja w stylu Kopciuszka... nic nowego i bardzo mało śmiesznego: zaśmiałem się raz na 90minut. Trochę mało jak na coś co reklamuje się jako komedia. Ale czego nie robi się dla lepszej połówki....
Słabiutka komedia romantyczna, banalna fabuła, główni bohaterowie nie mieli chemii. A ta Ana nie dość, że kłamczucha to w dodatku kleptomanka, strasznie mnie irytowała ta dziewczyna.
Wydaje mi się, że podobnie toksycznego środowiska pracy nie powinno już się pokazywać w filmach, inne czasy nastały. Postępowanie głównych bohaterów również wątpliwe moralnie. Czy w USA nadal tak to wygląda? Jeśli tak, to koszmar!
Schematyczny i zwyczajny romans. Obsada okej, asystetki kartonowe, główną bohaterkę można polubić. Wierzy się w romans, który czasem się dłuży. 6 nie 5 ze względu na motyw mody, jak w ,,Devil in Prada".