Niektóre pojedyncze części filmu bardzo fajnie się ogląda, na przykład z babcią albo z grabarzem.
Są w nich bardzo fajne teksty i żarty sytuacyjne. Natomiast film jako całość jest dla mnie bez sensu. Nie widzę związku pomiędzy poszczególnymi częściami poza tym że występował w nich ten sam telefon komórkowy.
Tego mi...
muzyka, przyzwoita gra aktorska (świetny Grabowski i koledzy Łomot i Pasztet, a także babcia Anastazja). W ogóle historia z babcią najbardziej przypadła mi do gustu, chociaż przypominała mi skok z "Lock stock and two smoking barrels". Nawet goscie zachowują sie podobnie. Niezła historie z dziadkiem i Japończykiem....