Jestem wielkim fanem Piratów i podobają mi się wszystkie części tak generalnie,właśnie wróciłem z kina z części 4.Muszę przyznać,że zupełnie nie rozumiem wszystkich zawiedzionych tą częścią którzy twierdzą,że niby nie dorównuje trylogii?Bzdura!Nie wierzcie!Jak napisałem lubię każdą z części ale moi drodzy jeśli przystawilibyście mi pistolet do głowy i zmusili wskazać które z nich faworyzuję troszkę bardziej niż inne to proszę bardzo,więc krótko..w części 1 i 4 podobało mi się wszystko i dla mnie nie mają one minusów,przy częściach 2 i 3 mógłbym już dyskutować.4 część zdecydowanie dorównuje 1 i części 2 i 3 zostawia nieco w tyle.Często czytam tutaj,że wielu osobom nie przypadł do gustu wątek księdza i syreny a ja uważam,że jest bardo fajny,w ogóle motyw z syrenami jest genialny.Jack,Barbossa,Czarnobrody,Angelica wszystko pięknie grało a już w ogóle najśmieszniejsze jest dla mnie to jak niektórzy piszą,że 4 część nie ma klimatu to już naprawdę powiedziałbym wręcz kłamstwo.Mam nawet ochotę wybrać się kolejny raz:)Polecam wszystkim gorąco!
Według mnie zdecydowanie I część najlepsza. Chyba zgodnie z zasadą: co za dużo - to niezdrowo. Pozostałe trzy części nie rzucają na kolana. Klimat zachowany, rzeczywiście mało scen na morzu a więcej na lądzie. Nie wiem, czy to na plus czy na minus. Depp bez zmian, czyli ok. Penelope nieźle zagrała Angelikę, choć w porównaniu z jej innymi rolami - mało drapieżna. Liczyłam na więcej. Rush i Mc Shane bdb. Muzyka Zimmera też dobra - jak zwykle (powtarzały się tematy z poprzednich części). Najładniejsze były syreny. Ode mnie ocena 7/10, lekko naciągana z sympatii dla Deppa, Cruz i muzykę.