Film Williama Heise'a to wątpliwy etycznie spektakl nieludzko przedłużonego, wzajemnego wypasania się na wargach – wbrew tytułowi bestialskie przedstawienie czynności, nie ma nic wspólnego z pocałunkiem. Pornograficzna wizja amerykańskiego twórcy, nie dość, że przekracza naturalne granice wytyczone przez znamienną...