Gra miała w sobie sporo czarnego humoru i spodziewałem się tego samego w filmie, niestety humor w filmie był na bardzo niskim poziomie i nie wykrzesał ze mnie żadnego uśmiechu , nie wspominając już o całej reszcie. Mówiąc krótko zawiodłem się.
gra pamiętam była nieco niskich lotów, ale przynajmniej nie nudziła. to filmidło jest właściwie parodią tej gry, i to kompletnie nieudaną. sceny akcji śmieszą (scena z Uwe Bollem - został postrzelony w jajca, po czym dodaje że nienawidzi gier komputerowych. najlepsze jest to, że nawet nie krzyknął z bólu. jak się w krocze kopnie - to boli; jak się strzeli z pistoletu - umiera (!)). ekranizacja godna pogardy. żarty nieśmieszne. scenariusz pełen niedorzeczności i pozbawiony sensu. film jak każdy tego reżyserka.