A Serious Man

1 godz. 45 min.
6,7 38 245
ocen
6,7 10 38245
23 444
chce zobaczyć
7,6 19
ocen krytyków
{"rate":7.5789475,"count":19}
{"type":"film","id":489730,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/A+Serious+Man-2009-489730/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Poważny człowiek
  • fatbitch ocenił(a) ten film na: 8

    Świetny film, a kluczem do jego zrozumienia jest, moim zdaniem, zagadnienie kota schrodingera. Główny bohater - Żyd, jest w rzeczywistości współczesnym Hiobem. Prowadzi uporządkowany, spokojny tryb życia, jednak w pewnym momencie wszystko zdaje walić mu się na głowę. Nie zachowuje się jednak tak jak powinien, jak na Hioba przystało, zgodnie z początkowym mottem filmu. Po pierwsze, nie docenia szczerze tego co ma - zdrowia, rodziny, jest nijaki, niezaangażowany (m. in. w życie wspólnoty). To co go spotyka, z jednej strony przyjmuje (zachowuje bierność), a z drugiej nie może tego zaakceptować - miota się, dręczy, desperacko szuka odpowiedzi - znajduje się więc w stanie podobnym to wspomnianego kota. Nie bierze tego, co los (Bóg) daje z pokorą i spokojem, jest to raczej tragiczna bezsilność. Rabini udzielają mu dobrych wskazówek, jednak nie potrafi ich przyjąć i wcielić w życie ( streszczają się one w trzech formułach - patrz z radością na życie, nie zrozumiesz wszystkiego, życie stanowi tajemnicę, i po trzecie i najważniejsze - bądź dobrym człowiekiem (rada ostatniego, najmądrzejszego rabina, wypowiedziana w rozmowie z synem bohatera). Na końcu, tę właśnie mądrość odrzuca, wpisując wbrew swoim własnym przekonaniom i moralnym zasadom, zawyżoną ocenę. Natychmiast odzywa się telefon, z niepokojącymi wiadomościami o jego zdrowiu - kiedy w końcu podejmuje działanie, i kiedy wszystko inne zdaje się układać (praca, syn) momentalnie ujawniają się konsekwencje złego uczynku.
    Tak na świeżo po seansie odbieram film, wiem że ukrywa się w nim jeszcze wiele innych wątków pobocznych i aluzji, jednak tak mniej więcej widzę wątek główny. Przesłanie filmu to przede wszystkim: żyj, i ciesz się życiem, nie wszystko jesteś w stanie zrozumieć, przewidzieć i zdefiniować (to nie fizyka!), ale to co przychodzi, przyjmuj ze spokojem i pokorą - staraj się akceptować, ale nigdy nie bądź bierny, działaj, pamiętając o konsekwencjach. Bo inaczej za życia będziesz jak żydowska zjawa z pierwszej sceny ; ) No i na koniec, nigdy nie zapominaj rad starych (i nie tylko) rabinów ; )

  • fatbitch Co do konsekwencji złego uczynku - ostatnia scena wskazuje na to, że tornado przejechało się po ich dzielnicy domków jednorodzinnych, więc jest nawet gorzej :p

  • typisb ocenił(a) ten film na: 5

    Surprajs a może tornado to taki stan superpozycji jak z tym kotem, są martwi i żywi:) zresztą pierwsza scena filmu zaczyna się od spotkania z dybukiem

  • fatbitch A jaki sens ma końcowe tornado, które za chwilę zmiecie grupę uczniów, bo stary nauczyciel nie może znaleźć klucza do piwnicy?

  • Lukasz428 ocenił(a) ten film na: 7

    fatbitch Ciekawa interpretacja. Rzeczywiście można przyrównać bohatera do Hioba, który zostaje wystawiony na próbę. Ale czy zlitowanie się i wystawienie oceny dostatecznej temu Koreańczykowi można przyrównywać do ostatecznego odwrócenia się Hioba od Boga? Po za tym on zawsze mógł wymazać tą ocenę ;) Sporo jest w tym filmie takich efekciarskich scen, które nie mają absolutnie nic nie wnoszą do historii i jej ewentualnego przesłania. Szczególnie zastanawia mnie jedna scena, w której bohater znajduję notes z dziwnymi obliczeniami. Ten wątek nie jest później zupełnie kontynuowany. Ktoś wie o co może chodzić?

  • aququ ocenił(a) ten film na: 5

    Lukasz428 Chaos. Artur pracuje nad metaculusem. Larry tłumaczy studentom nieoznaczoność. Nie ma w tym filmie zbyt skomplikowanego przesłania - życie to chaos i możemy spodziewać się dowolnego w dowolnej chwili, a próby jego uporządkowania to działania chybione. Pierwsza scena to zetknięcie racjonalisty i osoby działającej odruchowo. Dalszy film o tym, że racjonalne podejście jest mało skuteczne.
    Poza tym dużo odniesień do obyczajowości żydowskiej, trudno wyczuć czy ukłon czy szydera.