Po prostu zwala mnie z nóg.Wyrafinowane połączenie lekkiego wyuzdania z subtelnym uwodzeniem.Niepowtarzalny koktajl R.Hayworth z Gildy i S.Stone z Nagiego Instynktu.Jestem kobietą,a popadam w stan hipnotyczny,gdy na to patrzę.Fenomenalna Veruschka łącząca w sobie urok wampa z dystyngowaną,arystokratyczną elegancją damy salonowej.
Mnie niezbyt, a nie jestem kobietą. Veruschka jest za długa, kanciasta, ma tam okropne włosy i jeszcze gorszy akcent, więc zamiast oglądać te wygibasy, wolałem żeby jak najszybciej zniknęła.
Swoją drogą, te całe wygibasy doskonale strawestował Luc Besson w swojej "Annie" (2019) odwracając role modelka-fotograf, kobieta-mężczyzna.