Super zagrał ten koleś psychologa policyjnego. Meganaturalnie, niewymuszenie. Też chyba
dobrze napisana jest ta postać - nie przegadana, nie ma nadmiarowych emocji, minimalistycznie
ale szczerze. Wierzy się w to, co się widzi. Za to laska z FBI zapewnia bezcenne efekty rodem z
kina klasy C. Nieustannie ta sama...
Uwielbiam filmy gdzie przewija się tamat "game mind" między zabójcą psychopatą a detektywem/psychologiem/agentem FBI etc. A tutaj to jest temat główny, więc niby wszystko git, ale nie do końca ;) Myślę, że sam pomysł jest dobry, tylko czegoś zabrakło - i chyba niestety dobrego doboru aktorów do głównych ról....