Czuję grozę na samą myśl o tym tytule :) Będę dzisiaj oglądał - śmiechu nigdy nie jest za wiele :D
Oj, nudny niestety :( Nie ma się czym podniecać... Dość poprawnie wykonany, ale brak w nim napięcia, no i praktycznie w ogóle nie śmieszy...
Jak nie śmieszy? Ujęcia stylizujące na Lyncha czy Formana, nadęta muzyka, drewniana gra aktorska czy nader błyskotliwe dialogi kapitana statku(miał nawet kubek z kawą w ręku!). A gdy Pan Agent-Morderca zamienił się w terminatora ryczałem ze śmiechu, zaś pojawienie się statku, spowodowało, że skończyłem na ziemi zwijając się z bólu brzucha. Dzielny Mike nawet 2 razy uciekł przed rekinami w wodzie. Wystarczy przeciez tylko się uchylić :) Więcej takich perełek :)
hahahah MEGALODON, muszę go zobaczyć :) Ostatnio sporo takich filmów leciało w tv o rekinach i krokodylach. Ten jeszcze nie jest taki najgorszy.