Rekonstrukcja

Reconstruction

2003 1 godz. 31 min.
7,4 5 727
ocen
7,4 10 5727
10 017
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Rekonstrukcja
  • czy wyłączyć, bo przepiękne zdjęcia, ale fabuła to męska szmira

  • markin ocenił(a) ten film na: 10

    banta jak to męska ?

  • markin W moim odczuciu taki film mógł nakręcić tylko mężczyzna. Wszystko kręci się wokół męskich imaginacji na temat kobiety, a ona sama w tym wszystkim pozostaje papierowa. Jest to równocześnie w pewnym sensie ciekawe jako fenomen, tylko film niezwykle mi się dłużył. Nie potrafię go dlatego ocenić, bo był nudny i ciekawy jednocześnie (jakkolwiek głupio to brzmi). I zdjęcia zapadły mi w pamięć bardzo w przeciwieństwie do fabuły.

  • banta W pewnym sensie się z Tobą zgadzam. Też nie umiem ocenić tego filmu, bo też z jednej strony nudziłem się, z drugiej strony byłem zafascynowany tą zabawą formą i byłem ciekaw dokąd mnie ten seans zaprowadzi. Po filmie równocześnie niedosyt, ale też ciągle myślami wracałem do niego, niewątpliwie wywołał u mnie emocje.

    Kiedy na początku filmu narrator powiedział mniej więcej "wpierw zacznijmy od niego", łudziłem się, że w dalszej części bardziej ukazany będzie kobiecy punkt widzenia, niestety reżyser miał inną koncepcję, a może nie potrafił nadać właściwego balansu swojemu dziełu. Stąd niedosyt. Plus za muzykę (szczególnie piosenkę Freda Astaire'a) i dla Marii Bonnevie, Alex za bardzo przypominał mi Zinedine Zidane'a :)

  • Beel ocenił(a) ten film na: 10

    banta Według mnie "Rekonstrukcję" mógł nakręcić człowiek, który doznał miłości. Miłość wżera się w życie i jest nieobliczalna. Nieobliczalność miłości została zrekonstruowana. Rozbita na detale, bo nie da się jej opisać liniową fabułą.

  • edgemoon ocenił(a) ten film na: 1

    banta Nie przesadzasz? Skoro świat jest tak skonstruowany, że są na nim jedynie kobiety i mężczyźni, to rezyser biorący na warsztat miłośc między płciami musi wybrac, czy opowiedziec ją z perspektywy męzczyzny lub kobiety. Kobieta w tym filmie jest fantasmagorią, pragnieniem, obawą, niespełnieniem widzianym oczyma faceta. Mężczyzna jest tu postacia pierwszoplanową, kobieta - drugoplanową. Ot, zwykła filmowa konstrukcja.

    Wypowiedz potraktuj jako obiektywną - nie jestem fanem tego filmu.

  • banta Czyli tak samo jak w związkach: esenscja nudy i stabilizacji?