6,6 78 tys. ocen
6,6 10 1 77592
5,7 15 krytyków
Riddick
powrót do forum filmu Riddick

Mamy różne stworki -check
Jest stary Riddick - check
Pustynna, mordercza planeta- check
Zmiany pogodowe zwiastujące masakrę- check

I czego chcieć wiecej, jest to wszystko za co pokochaliśmy Pitch Black, wiec jak coś mogło
pójść nie tak? A poszło, posłuchajcie...

Po klimatycznym "Pitch Black, u" nastały głupowate i pompatyczne "Kroniki...". Klimat z
surowego i morderczego zamienił się w kosmo opowiastkę o ludziach w dziwnych kitlach. Zaletą
pierwszej części było jej prostota w fabule. Główny wątek polegał po prostu na tym by przejść z
jednej częsci planety na drugą z tym utrudnieniem, że w okół jest pełno morderczych potworów.
Było też kilka wątków pobocznych jak moralność niektórych bohaterów i ich przemiany (dokładnie
dwóch, reszta to mięso).

Co zaś mamy w "Riddicku"?, a taki PB, ale z pozamienianymi elementami i dodatkowym
prologiem. Sam własnie początek filmu spokojnie mógłby uchodzić za jakiś program o przetrwaniu
rodem z Discovery. Wstęp jest też przejściem z "Kronik..." do 3 cześci filmu, więc zaznamy
jeszcze trochę tego głupiego klimatu z DWÓJKI. Po długim paradokumencie, zaczyna się
właściwa fabuła. Mamy dwie grupy najemników ścigających Riddicka,deszcz,sojusz, zdrada,
heroiczne czyny i wypierdziel z planety. Dobrze to znamy nie?
a to takie małe zestawienie
Planeta z dwoma słońcami- Planeta z krwawym księżycem
Zaćmienie słońc co kilkadziesiąt lat- Deszcz co kilka
Ślepe, latające potwory z rogiem- Błotne,jadowite skorpiono- jaszczórki
Potworki nie lubią światła - nie lubią mieć sucho
łowca nagród, pilot, przypadkowi pasażerowie- łowcy nagród
Jest jedna dziewczyna do której czuje coś Riddick - jest taka,której Riddick chętnie by wsadził
Bohaterowie muszę przenieść baterię i siebie na statek dbając o to by być świetle, oczywiście po
drodze jest wiele wypadków i trochę nasza grupa się zmniejsza - Riddick musi isć odkopać
moduły które sam gdzieś po coś zakopał. Jada na skuterkach ktoś tam ginie
żart dyskretny - nachalny jak rozdawacz ulotek
poświęcająca śmierć ważnej postaci na końcu filmu- umiara pies nie wiadomo po co
jak nie ma głupków by mona było ich zjeść to te potwory chyba jedzą się nawzajem- błotniaki
moga sobie chodź złapać psa, pies pijawkę z siarkowego bajora
pomysłowe potwory( zaczeły się zabijac by zgasić ogień (właściwie jeden mógłby się poświęcić i
wyrwać rekę z pochodnią...)- ukrywanie w błocie drugiej głowy
brak cycków- cycki
chyba tyle ale może jeszcze coś da się znaleźć

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
ocenił(a) film na 9
Newelowsky

np, jazda samochodem po baterie i powrót pieszo - jazda (lot) motorem i powrót pieszo
nie mnie musicie się bać - nie mnie musicie się bać
siedział na wraku - siedział na statku
odciął kosmyk włosów - buchnął lusterko

i to pewnie nie wszystko ale i tak warto było zobaczyć

ocenił(a) film na 5
xMarcin

warto czy ja wiem... pitch black jednak miał mniej bezsensów i się tak nie dłuzył

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

Zgadzam się zwłaszcza co do humoru, niektóre sceny z psami była żenująca - jak to gdy jeden chciał wpieprzyć Riddicka, walczyli, Riddick rzuca coś i pies leci. Jak dobrze zrozumiałem chodzi tu o to, że kundle na Ziemi umieją aportować, więc coś psowatego na innej planecie też tak zareaguje. Ciekawe czy np. hiena by tak postąpiła ;)
Absolutnie najlepsza scena z akcentem humorystycznym jest gdy Santana próbuje otworzyć szafkę. Żaden slapstick czy humor skierowany do dzieci, ale tak jak być powinno - humor wynikający z riddickowatości Riddicka + sytuacja. Teoretycznie Riddick nie miał jak otworzyć szafkę, czy zmienić kod, a mimo tego gdy wątpliwości były zasiane to każdy się spietrał ;) Niby dwumetrowy koks mówi "Jestem z tobą szefie", ale dla pewności się cofa parę kroków ^^.
Ogólnie film udany, nie zawiodłem się, chociaż parę rzeczy bym zmienił np. wyciął tego psa( przez to wycięte by były chyba jedyne momenty które mnie irytowały). Fakt faktem Pitch Black lepszy, ale uważam że ta część na te 6-7 spokojnie zasługuje

ocenił(a) film na 5
kozas15

no pare scen fajnych. Nawet skrzynka niczego sobie była... ogólnie może być, ale mogło być lepiej. Zastanawia mnie jedno.Co te bestie żrą jak nie ma tych łowców nagród

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

No w sumie pokazane było jak jedna wcina psa przecież. Zresztą mało o nich wiadomo, równie dobrze po wyczerpaniu się potencjalnych ofiar na danym terenie mogą wcinać się nawzajem. Są gatunki, które tak działają na naszej planecie, nie widzę problemu by i tam tak było.
Strasznie kiepsko za to wypadł ten chłopaczek Luna, co on tam robił( i tak wiedziałem, że przeżyje). Pewno takie nawiązanie, że w Pitch Black był muzułmanin na pielgrzymce, tak tutaj chrześcijanin. No ale tamten motyw był wręcz genialny( w ilu filmach sci-fi pojawiają się muzułmanie?), zaś Biblia to niestety jest trochę cliche. No i co ten chłopaczek tam robił, muzułmanin w jedynce był cywilem, a tutaj banda badassów i chłopaczek z którym coś jest nie tak( religijność to jedno, ale jak zaczął mówić o tym, że widzi anioły itp, to możnaby się poważnie zastanowić nad jego poczytalnością).
A no i stary Johns, myślałem przez moment, że to jego brat bo aktor wyglądał na 50 lat, a młody Johns ma teraz 38. Okazało się jednak, że aktor grającego starego Johnsa jest starszy od aktora grającego jego syna o... 3 lata ^^ Chyba mimo wszystko trochę postarzeli tego aktora, bo na 41 nie wyglądał. Szkoda, że nie wzięli jakiegoś gościa tak przed 60-stką, który gromiłby samym spojrzeniem( powiedzmy takiego Bruce'a Willisa. Oczywiście to mogło być niemożliwe ze względu na budżet, ale w takim razie kogoś mniej znanego, ale w podobnym typie).
Ale i tak Riddick to jeden z lepszych filmów jakie widziałem w tym roku z kinówek. Oczywiście wielu nie widziałem, ale od Elizjum czy Iron Mana 3 lepszy.

ocenił(a) film na 5
kozas15

he nie może być planeta z samymi drapieżnikami. A jedzenie swojego gatunku to ostateczność i nie wymierna głupota. Gdzie są konsumenci ( i to takich ilościach) muszę też być producenci. Ale tam się czepiam,bo na fabułe to mocno nie wpływa, ale fajnie byłoby poznać jeszcze jakieś inne gatunki.
zaś ten chłopak... no porażka, wątek bez rozwinięcia i sensu. W jedynce relacje lepiej się układały i były ciekawsze. Ogólnie mam podobne odczucia jak Ty, ale tak łatwo nie wybaczam. Przyznam to z bólem, lepiej się bawiłem na Pacific Rim, choć był pompatyczny i grzeczny. a numer jeden to Obecność, bo ten film pokazuje jak mało trzeba by zrobić świetny film.

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

"ale tak łatwo nie wybaczam" - no nie wiem, musiałbyś ile ludzi mi ponawrzucało tylko dlatego, że napisałem, że np. Elizjum jest średnie ;) To samo z innymi filmami, jak zobaczysz moje oceny to będziesz widział, że nie rozdaję wysokich ocen na lewo i prawo.
Co do jedzenia swojego gatunku to to nie jest koniecznie niewymierna głupota. Niektóre gatunki tak działają, serio. Niekoniecznie też pokazane zostały same drapieżniki, ptaszysko przyleciało do Riddicka gdy zapewne uznało go za padlinę - być może te ptaki to były właśnie padlinożercy. Teoretycznie i milion innych gatunków może żyć na tej planecie, to jak wygląda na niej życie mogliśmy zobaczyć tylko trochę podczas pierwszej części filmu. Zgodzę się jednak, że mogło to być rozwinięte. Np. wycięte sceny z psem, za to dodane jak Riddick poluje na jakiegoś sporego roślinożercę( bo na swojej taczce miał jakieś wielkie mięcho). No właśnie - te mięcho na przyczepce Riddicka także wskazuje na obecność jakiegoś czwartego gatunku z którym spotkał się na planecie Richard B. Riddick. Także ja tu żadnych błędów nie widzę. Może troszkę niewykorzystany potencjał, ale nie błędy

ocenił(a) film na 6
kozas15

* w pierwszej linijce powinno być "musiałbyś zobaczyć"

ocenił(a) film na 5
kozas15

jakby tak na tospojrzeć. CHoc jak doczytałem mojego posta poprzedniego, to chodziło mi o Pitch Black,a , a nie Riddicka. Ja tam jesem tolerancyjny do ocen innych jeśli nie sąw stylu : "e gówno, nie podoba misię 1"
.

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

Dokładnie jak ja, też jestem tolerancyjny i staram się nigdy nikogo nie krytykować za oceny. Niestety inni użytkownicy pojmują to czasami na opak. Film jakiś mogę nazwać debilnym i tragicznym, ale to nie oznacza, że mam coś do ludzi, którzy go wysoko ocenili. A tak to pojmują czasami, że jest to atak na nich samych. Swoją drogą zarazem 1 jak i 10 staram się bardzo rzadko dawać, zdecydowana większość filmów to jak wszędzie indziej - średniaki zasługujące na ocenę trochę niższą lub trochę wyższą niż 5( lub dokładnie taką ;))

Newelowsky

Obszar na którym przebywał Riddick to głównie pustynia, ale i na niej mimo pory suchej zauważyłem roślinki (producenci). Na terenach pustynnych w przewadze występują konsumenci II stopnia, czyli mięsożercy. Konsumentów I stopnia jest mniej ze względu na mała ilość roślin. Nie wiemy co się dzieje na omawianej planecie w porze deszczowej?być może najpierw budzą się występujące w nadmiarze drapieżniki (cześć z nich ginie z głodu i kanibalizmu). Gdy drapieżników ubywa i pojawia się równowaga, rusza wegetacja roślin a następnie po estywacji budzą się roślinożercy. Dużo roślin i mnogość roślinożerców powoduje "dobrobyt" i nadmierny przyrost mięsożerców. Gdy następuje pora sucha obumierają rośliny, zasypiają roślinożercy oraz mięsożercy, na padlinie żerują drobnoustroje i robaki (destruenci i reducenci) i cykl się zamyka. Ale to tylko taka moja szybka subiektywna hipoteza:) wiesz taki "falowy" cykl życiowy organizmów.
pozdrawiam

shinobi82

Inna sprawa, że to film SF i być może stworki "skorpopłazy ", gdy brakuje roślinek są mieso-kanibalo-padlino-żerne, natomiast w okresie obfitującym w rośliny przechodzą w tryb roślinożerny (wszystkożerność cykliczna).

ocenił(a) film na 5
shinobi82

a to nie głupie, ale nie sądzę by producenci mieli takie przemyślenia. ;)

kozas15

A co wcinały psy??Na tej planecie były pokazane same drapieżniki.To dopiero jest SF!

ocenił(a) film na 6
lolekk

No dokładnie, pokazane zostały prawie tylko drapieżniki( bo ptaki wydają mi się padlinożercami), ale to nie znaczy, że tylko drapieżniki tam istnieją! Ile Riddick zwiedził tego świata? Ukrywał się w jaskini przez większość czasu. A co z tymi węgorzami w wodzie - kolejny gatunek. Jak pisałem wcześniej mogło być i milion gatunków na tej planecie, widzimy tylko to co widzi Riddick! To już dla mnie jest doczepianie się o pierdoły, co to National Geographic czy film akcji? Ja akurat jestem z tych co niektóre rzeczy przeszkadzają, ale z drugiej strony nie wyciągają każdy szczegół na wierzch, żeby go analizować godzinami

kozas15

Racja Riddick to nie Avatar, gdzie ukazany była niemal cały ekosystem Pandory. Bywają środowiska (trudne do życia) w których dominują drapieżniki (np. ziemskie głębiny, czy pustynie). Łańcuch pokarmowy to nie zawsze roślina-roślinożerca-mięsożerca, czasem inaczej te zależności się układają. Inna sprawa, że Riddick przebywał tylko na określonym obszarze - nie wiadomo jak wyglądała reszta planety...

ocenił(a) film na 6
shinobi82

Oczywiście, a nawet ten określony obszar Riddick mało zbadał, bo głównie zajmował się przeżyciem ;) Ale parę gatunków zostało pokazanych mimo wszystko: błotne potwory, psy, ptaki, węgorze, oraz jakiś inny gatunek z którego Riddick miał mięso. Są obszary na naszej planecie gdzie człowiek myśli tylko o przetrwaniu( własnie pustynie itp), gdzie wydaje się, że życia nie ma, a to błąd. Jest, tylko przystosowane do warunków, często ukryte przed zabójczym działaniem słońca. Ja tam jestem zadowolony z przedstawienia świata w Riddicku, wydawało się, że to pustynna planeta bez życia, a Riddick się zajmie tylko wykańczaniem najemników i potworów. A pokazano więcej

kozas15

Pokazanie kilku roślinożerców w ponad 2 h filmie nie powinno być trudne..Nielogiczne było też pokazanie zachowania tych stworów.Na początku filmu ,,skorpiony'' siedziały w kałużach i pojawiały się dopiero gdy w poblizu pojajwiał się ,,obiad''.Gdy spadł deszcz zaczęły łazić wszędzie pozbawiając się możliwości zdobycia pożywienia,poniewaz przedstawiona wczesniej strategia ich ataku polegała na zaskoczeniu.

ocenił(a) film na 6
lolekk

Zgodzę się co do nielogiczności no i ogólnie te potwory spełniły rolę deus ex machina - Riddickowi było to potrzebne, więc akurat jak mieli go zabić to przyleciały mu "na pomoc" ;)
Ale nie wiem co się czepiłeś tych roślinożerców. Pokazali więcej, niż by było w innych filmach( co najmniej 4 gatunki, de facto 5), a oglądamy akcję z punktu widzenia Riddicka! To nie National Geographic. Jakbyśmy o takie rzeczy się czepiali to trzeba by napisać, że w ponad 2 h filmie nie powinno być trudne pokazanie jak Riddick się np. goli( no bo musi się golić). Przejdź się po jakiejś ziemskiej pustyni i potem opisz ekosystem. Raczej będziesz się starał przeżyć, a to co zobaczysz i tak to będzie niewielki procent tego co na danym terenie mieszka, bo reszta zwierząt będzie schowana. Ja bym powiedział, że to pierdoły. Poważnych błędów ( jak np. w Elizjum) w Riddicku nie zaobserowałem. Jedynie może niedorzeczne sceny jak ta gdy Riddick zabija maczetą przywiązany do krzesła( pewno miało wyjść śmiesznie, wyszło żałośnie)

ocenił(a) film na 5
kozas15

golił się w Pitch Blacku :) WRriddicku świat zwierząt był nawet rozległy,a w Pitch Blacku był ubogi, choć potworki była najciekawsze

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

Hehe, no to mnie trafiłeś ^^ Ni choler_y nie pamiętam tej sceny, ale Pitch Blacka dawno nie oglądałem... ale w najnowszej części się nie goli! Więc jakoś wychodzę z obronną ręką ;) W Pitch Blacku z tego co pamiętam pokazane były tylko szkielety wielkich istot, które te potworki zapewne opier_dzielił_y do kości. W najnowszej części jednak fajniej było to pokazane, chyba każdy to przyzna
P.S Filmwebowy filtr przeciw przekleństwom jest trochę zbyt czuły...

lolekk

Hmm czy tylko ja zauważyłam, że w filmie przynajmniej dwukrotnie pokazano malowidła na ścianach? I o ile nie zrobiły tego "psy" lub skorpionopodobne stwory to chyba nie jest błędem założyć, że na tej planecie musieli mieszkać ludzie. To samo tyczy się miejsca, w którym Riddick stowrzył swoją pierwszą kryjówkę - wyglądało jakby było wcześniej zamieszkane. Trudno powiedzieć czy żyli tam setki lat wcześniej czy może po prostu przenieśli się na inne tereny i Riddick nie miał okazji ich spotkać, ale ci przedstawiciele naszego gatunku byliby świetnym źródłem pokarmu dla stworów.
Poza tym mi się wydaje, że te potwory się nie przemieszczały z niewiadomego "źródła" tylko były tak jakby uśpione pod tym całym pyłem i piachem a gdy zaczął padać deszcz to się wybudziły. W filmie nie ma mowy o tym kiedy był ostatni deszcz na tej planecie - to mogło być kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat wcześniej - a te stwory mogły przez cały ten czas pozostawać w hibernacji. Może podczas poprzednich opadów deszczu to właśnie te stwory doprowadziły do eksterminacji ludzi z jaskiń.

To tyle w kwestii moich wywodów :)

kozas15

Pies był spoko. Najpierw Riddick potrzebował go do eksperymentu, a potem zrobił niego swojego przyjaciela. Najfajniejsze sceny to właśnie te z psem.

ocenił(a) film na 8
Newelowsky

Szczerze, kroniki przygłupawe?? Wszystkie części są świetne. Pozdrawiam

ocenił(a) film na 5
straightlines

No mi się nie podobała konwencja, taka sztuczna i nadmuchana.

ocenił(a) film na 8
Newelowsky

Ale wiesz co, pokaż mi jakiś inny oryginalny pomysł teraz? Mieli jaja pokazać zupełnie nowe uniwersum. Coś pięknego. Reszta to odgrzewane kotlety. Oczywiście są wyjątki ale naprawdę niewiele.

ocenił(a) film na 5
straightlines

że oryginalne nie zaprzeczę, ale mi nie przypadło do gustu. Wolę towarzystwo łowców nagród. Hm oryginalne Sci-fi... może dark Skies albo 4 poziom. Może to nie te realia, ale warto obejrzeć. Dredd był też dośc nowatorskim, zrobionym za pieniądze fanów komiksu, dziełem. Niskobudżetowe kinoprodukcje jak na razie dla mnie otwiera STORAGE 24, za nie duże pieniądze wyszło ciekawe filmidło. No i Looper czasowa intryga zawsze dla mnie na czasie. Ostatni czasy nie jest tak źle, no chyba, że się ma inny niż mój gust. Pozdrawiam

ocenił(a) film na 6
Newelowsky

Też mi coś nie styka w tym filmie, głównie postaci. Pal sześć drętwe dialogi (tyle drewna to w lesie kabackim nawet nie uświadczysz). Brak chemii między postaciami mnie dobił i wieczny dzióbek Starbuck. Nawet pies tego nie uratował bo go zabili :|
Z czystego sentymentu daję całe 6/10