oglądając Riddicka zastanawiałem się, czy aby na pewno jest to kolejna część super serii sf. Dla mnie to kompletna porażka. Po Kronikach spodziewałem się czegoś równie dobrego a co dostałem? Miałką opowiastkę o niczym, żenujące efekty, słabą grę aktorską, dialogi jak z filmu klasy B. Tej części w takiej formie nie powinno być...
Dokładnie się z Tobą zgadzam, ale ja dałem filmowi zaledwie 3 a Ty 6 to trochę kłóci się z Twoją oceną filmu... :) No ale masz do tego prawo :)
ja jednak jeszcze kiedyś wrócę do tego filmu, choć niestety też odczuwam pewien niedosyt, spodziewałam się czegoś lepszego takie przereklamowane, jak kupowanie burgera w MC Donalds nie to co nam oferowano..
Bo do tego trzeba dojrzeć żeby zrozumieć film a szczególnie Riddick- jest specyficzny nie dla każdego odbiorcy.
Zgadzam się. Wg mnie jak na trzecią część kultowej dla niektórych sagi można się było postarać. Niektóry efekty są słabe a przez cały film - widocznie sztuczne. Zero polotu, dynamiki, nawet ten charakterystyczny wisielczy humor riddicka jest oszczędnie dawkowany. Po drugiej części spodziewałem się konfliktu na kosmiczną skalę - space opery, a otrzymałem jakiś dziwny (auto)remake pierwszej części.