Robin Hood

2010 2 godz. 20 min.
6,9 120 050
ocen
6,9 10 120050
17 656
chce zobaczyć
5,7 9
ocen krytyków
{"rate":5.6666665,"count":9}
powrót do forum filmu Robin Hood
  • Yawner ocenił(a) ten film na: 5

    Zanim usiadłem do Robin Hooda wiedziałem, że spotkał się on z solidną krytyką. Niby niezły, ale ilość "ale" nie pozwala na pozytywną ocenę.

    Po półtorej godziny oglądania kompletnie nie rozumiałem o co chodzi. Film był naprawdę dobrze skonstruowany, świetne i bardzo przyjemne w oglądaniu widowisko, kapitalny klimat, doskonale się czuło odwzorowanie realiów, dobre prowadzenie fabuły. W zasadzie dorównywał poziomem Gladiatorowi, co w swoim gatunku (historyczno-kostiumowym filmie przygodowym) jest najwyższego rzędu pochwałą.

    A potem przyszła ostatnia godzina, w której spieprzone zostało wszystko, co można było spieprzyć. Fabularne decyzje - fatalne, scenariusz - powierzchowny i błachy, postacie - bezbarwne. Ale to i tak jest pół biedy - to byłby po prostu zawód, dobrze zapowiadający się film który skończył się kiepsko... jednak Ridley Scott postanowił pójść dalej i stworzyć karykaturę widowiska, którym ten film był przez pierwsze 90 minut. Lądowanie wojsk francuskich w Anglii było katastrofą, żenującym widowiskiem, pojawienie się Lady Marion na czele leśnych dzieci - groteska. To było tak, jakby reżyser mnie wyśmiał: "Wciągnąłeś się w mój film? HA! Masz za swoje frajerze!".

    Wielka szkoda. Pierwsze półtorej godziny filmu - dałbym 8/10. Ostatnia godzina - 2/10.

  • mateuszgraniczka ocenił(a) ten film na: 7

    Yawner bardzo dobra opina, zgadzam się w 100%, mam takie samo odczucie, bardzo dobre półtorej godziny, i schrzanione ostatnie 45 minut, z szarżą dzieci na kucykach w szczególności... niestety, bo było naprawdę nieźle, co do faktów historycznych bym się nie przyczepiał bo nie był film historyczny tylko przygodowy :)

  • alann6 ocenił(a) ten film na: 4

    Yawner Zgadzam się z opinią. Jeszcze dodam że Crowe zupełnie mi nie pasował do roli robin hooda. Zawsze sobie wyobrażałem robina jako raczej chudszego mężczyznę który raczej walczy bardziej sprytem niż siłą. W tym filmie zamiast robin hooda mieliśmy gladiatora - czyli Crowa z nadwagą.

  • Very_Japuk ocenił(a) ten film na: 6

    alann6 Dokładnie, końcowe fragmenty filmu są po prostu jakby żywcem wyjęte z jakiejś kiczowatej, niszowej produkcji, opierającej się na scenariuszu pisanym przez 10-latka. Jednak co najbardziej mnie zdumiewa, to fakt całkowitego pominięcia wątku Robina jako przywódcy "Sherwoodzkiej Kompanii". Starsze wersje, z Flynnem czy z Berginem o niebo lepsze.

  • raf_filmweb ocenił(a) ten film na: 7

    Very_Japuk " Jednak co najbardziej mnie zdumiewa, to fakt całkowitego pominięcia wątku Robina jako przywódcy "Sherwoodzkiej Kompanii".

    Widzę, że ktoś tu jest nieświadomy co sam oglądał. A więc żeby była jasność:
    "Film o przygodach legendarnego, średniowiecznego bohatera Robin Hooda z lasu Sherwood. Scenariusz filmu przedstawia wydarzenia poprzedzające okres opisywany w powszechnie znanej legendzie i wyjaśnia zarówno pochodzenie Robina, jak i przyczyny banicji" - za wikipedia.pl

  • michalmakula ocenił(a) ten film na: 1

    raf_filmweb Tylko taka prawda ze mało kogo obchodzi :) historia :) Robina bez Kompani i walki z szeryfem

  • banta ocenił(a) ten film na: 5

    raf_filmweb No ale on wcale nie wyjaśniał nieznanej historii! Historia pochodzenia i przyczyn banicji była dokładnie wyjaśniona w innych wersjach. Robin przyjeżdrza po krucjacie do rodzinnej miejscowości i próbuje utrzymać zrujnowaną przez ten czas podatkami ziemię i podległych mu ludzi, w akcie rozpaczy (tu są różne wersje czy chodziło bardziej o bunt czy niewiedzę, czy płapkę) zabija jelenia, kiedy polować można było tylko na zgodę króla i dla niego. Za to zostaje wtrącony do lichów skąd ucieka i dopiero po ucieczce poznaje kolegów i staje się wyjęty spod prawa. Tu nie było potrzeby "wyjaśniania" tu stworzono alternatywną, z założenia bardziej realną historię. Czy rzeczywiście bardziej realną? Poza kostiumami i zmianą profesji Robina (która tłumaczy czemu tak dobrze strzelał) to niestety nie. Zamiast realnej historii mamy jeszcze bardziej bajkową.

  • Yawner Ridley chyba tak ma,raz na jakiś czas zrobi godzinne dzieło tylko po to żeby w drugiej godzinie zmusić widza do wymiotów,weżmy np.Obcy lub Prometeusz,czy też pare innych.

  • mpannek ocenił(a) ten film na: 5

    Yawner Według mnie za mało Robin Hooda było w tym "Robin Hoodzie"... A Crowe nie sprawdził się w roli.
    Zdecydowanie wolę Robin Hooda z Costnerem.

  • raf_filmweb ocenił(a) ten film na: 7

    mpannek "Według mnie za mało Robin Hooda było w tym "Robin Hoodzie""

    tu masz wyjaśnienie
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Robin_Hood_(film_2010)

  • banta ocenił(a) ten film na: 5

    raf_filmweb Wyjaśnienie nie zmieni odczucia. Można odczarować postać, ale mimo to nie trafić.

  • Leszek_Ga ocenił(a) ten film na: 9

    Yawner Bo wam się nie podoba widać tu po komentarzach bo pokazano inna historie jak praktycznie w innych wszystkich a dla wielu to jest właśnie mega dobre i mogli by teraz zaczynać kontynuacje tego co było w innych na początku jak zostaje banitą. Jest też jeszcze Robin Hood z 1991 co mało kto wie bo w tym samym roku był także Złodziei i na niego poszła konkret promocja a teraz po wpisaniu nawet Robin Hood 1991 roku w Google będzie Książę Złodziei. A w tym Robin Hoodzie też jest trochę inaczej i na prawdę jet dobry jak i aktorzy np. Uma Thurman tak gra.

  • banta ocenił(a) ten film na: 5

    Leszek_Ga Widzałam ten film za dzieciaka. Wydał mi się wtedy traumatyczne brutalny, ale zrobił wrażenie. Zupełnie inny niż z Costnerem. Ciekawie byłoby go zobaczyć po latach, bo to się czasem inaczej zapamiętuje.