Film który próbuje być czymś więcej, niż jest w rzeczywistości. Miał być mrocznym thrillerem z pogranicza religii, metafizyki i kryminału, a wyszedł z tego chaotyczny, niespójny i zaskakująco nużący miszmasz.
Fabuła, choć początkowo intrygująca, szybko gubi rytm. Trzy wątki, tajemnicze narodziny bliźniaczek,...
Film zaczyna się najlepszymi scenami z "Lamentu". Mistyczna tradycja zderza się w nich z materliastyczną prozą życia. Buddyjskie egzorcyzmy nagłaśniane estradowymi Marshallami, za pomocą bezprzewodowego mikrofonu. Kiedy po odprawieniu wykańczających modłów pozostaje już tylko zasłużony papieros i spokojnie można udać...
więcej