Z chęcią zobaczyłbym film wojenny z udziałem Stathama. Mógłby z powodzeniem zagrać brytyjskiego komandosa w jednej z brawurowych operacji wojskowych organizowanych przez Louisa Mountbattena, a która dotychczas nie została przeniesiona na ekran.
Teraz, to on trochę już za stary na rolę komandosa, ale jakieś 20 lat temu, jak najbardziej
Gdyby zagrał w filmie o 2WW, to wojna w tym filmie by się zakończyła max w 1942 roku albo gdyby grał fryca, to naziści by wygrali wojnę.
Statham zawsze gra komandosa tyle że przeniesionego do rezerwy na własną (a czasem cudzą) prośbę. Ale okres 2 wojny światowej to temat nie do pogardzenia i jak wygram kilka razy w totka to zaproszę go jako producent do zagrania głównej roli w historycznnym obrazie o anihilacji podłych nazioli.