Film dobry technicznie - aktorstwo,zdjęcia,scenografia,ale sama historia nie porywa widza.Ogląda się to bez większych emocji,los głównej bohaterki był mi obojętny - taka "lewicująca intelektualistka",która sypała się jak choinka po świętach - ruscy o takich mówili "pożyteczni idioci".Czy im w Holyłódż już brakuje...
Kolejna lewacka bzdura, o wrażliwej kobiecie broniącej praw ciemiężonych czarnych. Oczywiście nieszczęśliwa miłość: biała i czarny. Finalnie złe, policyjne państwo doprowadza bohaterkę do samobójstwa. Nikt nie pamięta jednak, że Czarne Pantery z wspaniałych haseł o równouprawnieniu, szybko stały się organizacją...