Shatrughan Sinha miał pierwotnie zagrać Jaia, ale Amitabh Bachchan przekonał producentów, że to on bardziej nadaje się do tej roli.
Rolę Gabbara Singha zaproponowano Danny'emu Denzongpie, ale był on zajęty kręceniem filmu "Dharmatma" w Afganistanie. Ostatecznie rolę otrzymał Amjad Khan.
Zdjęcia były kręcone w Bengaluru (Indie).
Pierwszy indyjski film 70mm z dźwiękiem stereofonicznym. Miał swoją premierę w teatrze Minerva w Bombaju.
Film z powodu niskiej oglądalności miano wycofać z kin. Jednak z czasem frekwencja się znacznie poprawiała i film, jak dotąd, jest największym hitem indyjskiej kinematografii. Niektóre kina grały film przez kilka lat.
Jest pierwszym filmem w historii hinduskiej kinematografii, który obchodził srebrny jubileusz, czyli 25 tygodni wyświetlania w ponad 100 kinach w całych Indiach.
Film był zainspirowany przez tzw. "spaghetti westerny" Sergia Leone, dlatego niektórzy krytycy zaczęli go nazywać "curry western".
Amitabh Bachchan mógł zginąć podczas kręcenia końcówki filmu, gdy zabłąkana kula "Dharmendry" minęła go o milimetry.
Nakręcenie sekwencji napadu na pociąg trwało 20 dni.
Film zdobył nagrodę dla najlepszego filmu 50-lecia nagród Filmfare, pomimo że nie zdobył nagrody dla najlepszego filmu w roku swojej premiery (wygrał "Deewaar").