W ciekawy sposób jest pokazany Tybet, oczami Europejczyka i do tego jeszcze zagubionego wewnętrznie. Pokazana jest przyjaźń małego Dalai Lamy z Heinrichem Harrerem. Nawzajem sobie pomagają, przybliżając sobie dwie zupełnie odrębne kultury.
Film jest dość ciekawy, tym bardziej że spotykamy się z zupełnie odrębną i nieznaną nam kulturą.