Ten film jest dla kumatych, którzy są zorientowani w temacie ekspansji Chin i zajęcia Tybetu. Nie wiem czemu jest tak nisko w rankingu. Początkowo miałem wrażenie, że oglądam "Niepokonanych" sprzed 14 lat. Tymczasem film jest o wielkiej metamorfozie w trudnych czasach. A na końcu jak Heinrich z Rolfem zdobyli szczyt, to miałem ciary.
Jeden z moich ulubionych.