Skazaniec

Felon
2008
7,6 81 tys. ocen
7,6 10 1 81488
6,0 8 krytyków
Skazaniec
powrót do forum filmu Skazaniec

Bardzo dobry film pokazujący jak bardzo okrutne potrafi być życie. Pokazuje nam też ,że to co normalnie powinno nas chronić często obraca się przeciwko nam.
Film ukazuje chory system sądownictwa i więziennictwa, jak wszystko to jest bardzo zepsute.
Broniąc rodziny stajemy się przestępcami, nie wybieramy takiego losu, narzucają nam go.
To właśnie jest chory system sądownictwa.
A gdy już trafiamy za karty , zamiast się z resocjalizować stajemy się jeszcze bardziej zepsuci.
Strażnicy nie różnią się od więźniów , tak samo z biegiem lat stają się zepsuci i bezwzględni.
Bardzo dobry film, z przesłaniem wart obejrzenia, daje do myślenia.
Zastanawiała mnie tylko jedna rzecz w tym filmie jako negatywna.
Szkoda ,że nie pokazali gdzie ten Wade Porter nauczył się tak walczyć:)
No raczej zwykły mąż kochającej rodziny ,nie miałby takich umiejętności.
Ale i tak było bardzo dobrze:)

Fireghost

UWAGA, BĘDĘ SPOILEROWAŁ;)
Też mnie zastanawiało jakim cudem taki się z niego zrobił niezwyciężony. Inna rzecz, że przedstawili go tak, iż prawie jestem w stanie uwierzyć, że jechał na emocjach a nie umiejętnościach. Ostatecznie sam Bruce Lee rzekł w „Wejściu smoka”: „Don’t think, feeeel”;)
Co do tzw. głębi i innych „treści uniwersalnych”, to nie są one może przesadnie wyeksponowane, niebagatelne czy złożone – jest to jednak głównie tzw. „męskie kino”, nie traktat filozoficzny – ale moim zdaniem da się parę głębszych kwestii w „Skazańcu” odnaleźć. Nie wiem jaki przekaz zamyślili sobie twórcy. Mam nadzieję, że nie miał się on ograniczać do owego „rodzina i lojalność” z listu Smitha. Zapewne zamyślić można się nad problemem funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i więziennictwa. Według mnie tematem przewodnim, i to całkiem dobrze zarysowanym, jest jednak dualizm ludzkiej natury. W Porterze dochodzi do głosu jego gniewna strona; nie tylko gotów jest podjąć brutalną walkę o przetrwanie, ale – tak mi się wydaje – nawet się w tym nieźle odnajduje. Cały czas obecny jest w nim jednak ten sam Porter rodzinny, opiekuńczy. Więzienie go nie zmienia; to wszystko jest w nim jednocześnie od początku. Jackson na co dzień wydaje się miłym facetem, do tego kochającym i dobrym, jak się zdaje, ojcem, który synowi tłumaczy, że tylko słabi używają przemocy. Jeszcze na przesłuchaniu Portera robi za dobrego glinę. Jako strażnik jest zwyrodnialcem. „Fajny” łysek z autobusu okazuje się pozbawioną honoru szują, zaś w krwiożerczym Samsonie daje się dostrzec pewien (specyficzny wprawdzie i twardy) kodeks moralny. Do tego wszystkiego dochodzi kwestia balansu między strachem, walką o przetrwanie, a zasadami moralnymi jak i powinnościami wobec innych. Czy np. Porter zrobił dobrze kryjąc Samsona? Postąpił odważnie i honorowo? A może po postu się bał? Może słusznie byłoby go wydać i dzięki temu szybciej wrócić do rodziny? A może to właśnie poczucie obowiązku wobec rodziny kazało Porterowi kryć Samsona, bo obawiał się, że inaczej nie przetrwa i nie pomoże rodzinie po uwolnieniu?
Nie do końca potrafię to wszystko nazwać, ale chodzi mi o problematykę rozpiętą gdzieś między takimi rzeczami jak: natura/osobowość człowieka, moralność, powinność, motywacja (motywy postępowania - jakie są naprawdę) i działanie.

ocenił(a) film na 6
Fireghost

Popieram obydwie wypowiedzi i na reszcie na 4 stronie dopiero znalazłem temat, który dokładnie zwraca uwagę na tą historię w taki sposób a nie pisze, że to dobry film lub dno. ...
Mnie głównie zastanawia, że w sądownictwie brakuje właściwej kategoryzacji czynów. Czym innym jest nieumyślne spowodowanie śmierci a czym innym zaplanowane czy w złości. Brane powinny być wszystkie aspekty pod uwagę: sytuacja, motyw, zdarzenie, otoczenie itp. Nie powinno być tak, że wszystkich wrzuca się do jednego miejsca. Również w momencie tworzenie się dziwnych układzików powinno się ich rozdzielać. W przypadku głównej postaci Wade Porter'a mógłby być bardziej pokazany obraz tego, że odebrało się komuś życie, a dla normalnego człowieka nie jest to przejście do normalnego porządku dziennego. Co do resocjalizacji to praca tak jak normalnie w realu chcesz żyć i jeść to pracuj, a nie darmowy hotel z kolesiami na takim samym poziomie mentalnym, wtedy na głupie myślenie nie będzie czasu.
Na końcu filmu są podane dane statystyczne więźniów i więzień. Co sądzę ma zwrócić uwagę jak jest i nie jest to dobre. Powinno się to zmienić.

ocenił(a) film na 7
nander

UWAGA, BĘDZIE MAŁY SPOJLER.
Bez przesady. W więziennictwie nie wrzuca się wszystkich do jednego wora, problemem było wplątanie się bohatera w porachunki i związane z tym zabójstwo więźnia. Ponadto nie chciał donieść na winowajcę który był wrogiem numer 1 szefa strażników i ten w zemście postarał się o odpowiednie ukaranie Porter'a. Po prostu facet miał podwójnego pecha.
System więziennictwa nie jest źle pomyślany (niestety nie wymyślono lepszego sposobu karania z jednoczesną izolacją od społeczeństwa) ale ma niestety jeden zasadniczy słaby punkt - są to ludzie (strażnicy). Ludzie są przekupni albo nie chcą narażać się na kłopoty i wielu rzeczy starają się nie zauważać, co sprzyja rozwojowi patologii więziennej (nielegalny handel, bójki, gwałty i rosnąca siła gangów, których później nawet strażnicy się boją). No i faktycznie brak pracy, stałego zajęcia, przez co zamknięci ludzie dostają do głowy , stają się jak dzikie zwierzęta zamknięte w klatce ...