Jest to jeden z tych filmów, po których obejrzeniu człowiek czuje się, jakby coś w nim umarło. Masakra
ten film wybiega poza jakiekolwiek konwenanse i szufladki. Myślę że nie jest
nakręcony dla morału czy chęci przedstawienia fabuły. Jest raczej
trucizną którą wlewa się widzowi za pomocą obrazów i scen,
chęcią otworzenia oczu na surrealistyczne piekło stworzone na
peryferiach człowieczeństwa. Nie bez powodu film ten...
Film bardzo podobny do reszty filmów Korina. Czym różni się ten film od "Trash Humpers"- chodzi mi
o przesłanie. Tam też mamy doczynienia z błakajacymi się odpadkami ludzkimi nie mającymi ze
sobą co zrobić, dotykającymi beznadziejnej strony życia i zapadającymi się w tym jeszcze głebiej.
tu może jest to tym bardziej...
że tornado o którym mowa, miało naprawdę miejsce. Co z tego wynika? Ludzie, którzy w rzeczywistości przeszli ten kataklizm, zostali przedstawieni jako idioci, dewianci, niedorozwinięci, bez żadnych wartości moralnych i estetycznych.
Ten film to przede wszystkim brak szacunku reżysera dla prawdziwych ofiar katastrofy....
Niech ktoś mi wyjaśni- akcja filmu dzieje się w miasteczku zniszczonym przez tornado?
Miałam wrażenie, że to miasteczko po wybuchu bomby nuklearnej. Brzydkie prymitywne twarze nieskalane myślą, męczenie zwierząt. Przecież to niemożliwe żeby całe miasto cierpiało na FAS (bo tak mniej więcej wyglądali). Gdzie rząd...
Przyzwyczaiłam się już, że jesli mozna usłyszeć w filmach muzyke metalową (pomijam twory typu merlin manson), to najczęściej w kiepskich horrorach, albo w scenach jak z ace ventura ( "prymitywi" bawią się przy dźwiekach Cannibali). Gummo w żaden sposób nie może byc zaliczone do takich słabych, mało ambitnych filmów....
więcejJakieś 80 km... muszę tam pojechać i zobaczyć jak to "miasteczko" wygląda naprawdę... Szkoda, że film był kręcony w innym stanie ;)