Skrawki

Gummo
1997
7,1 13 tys. ocen
7,1 10 1 13112
7,0 26 krytyków
Skrawki
Filmy znajdujące się na przeciwległym biegunie wobec wdzięczących się do widza obrazów z dorobku Emerald Fennell czy Chloé Zhao. Jeśli te prestiżowe błyskotki zaprojektowane są do wygładzania świata w lekkostrawne, estetyczne "wajby", to filmy na tej liście są ich papierem ściernym. W miejsce pozerskiej ikonizacji: bliskoskórny naturalizm lub groteska. Zamiast uwodzenia nośnymi środkami: nieatrakcyjna lub skromna forma, która zostaje pod paznokciami. *pominąłem całą filmografię braci Dardenne, bo nie chcę mi się dodawać każdego ich filmu, tak jak nie zamierzam zbierać tu wszystkich kitchen-sink dramatów z UK, wymieniać tysiąca przykładów kina eksploatacji czy robić przekroju rumuńskiej nowej fali. Ograniczyłem się do kilku ulubionych przykładów takich filmów.
Lista na tropie nieuchwytnego elementu "uncanny" z książek Murakamiego; rzeczywistość jest tu zarazem prozaiczna i odchylona od pionu, znajoma i obca. Jeśli film zaklął w zwykłej codzienności drobne wrażenie, że coś jest nie tak, biorę go pod uwagę przy dodawaniu do tej kategorii. Wykluczone są więc wszystkie tytuły jawnie, ostentacyjnie surrealne i "schizowe". Bez urazy dla fanów Jodorowskiego. *Murakami jest oczywiście pewnym skrótem myślowym, to może być równie dobrze Carlos Fuentes, Kobo Abe, Pinter czy Mariana Enriquez. A odwołuję się do literatury, bo - jako że porusza się bardziej w cieniach niż w świetle - łatwiej i częściej przywołuje to zwiewne poczucie, które z reguły pryska jak bańka, gdy pojawia się filmowy konkret obrazów. Tu mamy wyjątki: światy w tych filmach są jakby lokalnie skrzywione, ale film nie sygnalizuje jasno, gdzie przebiega granica krzywizny.