"Snajper" to po prostu przeciętne kino akcji z dobrą kreacjią Berengera. I niestety nic więcej. Prosta fabuła, mdląco przewidywalna, schemat (mistrz prowadzi nowicjusza, nowicjusz się dobrze uczy i w finale ratuje mistrza) powielony w różnych odsłonach w dziesiątkach filmów. Można zobaczyć, ale tylko wtedy, kiedy się nie ma już nic innego pod ręką...