Z całą moją sympatią do tej serii - "Step Up: All In" to katastrofa. Najgorsze jest to, że ta część
pogrążyła każdą poprzednią. Konwencja, na której oparta była jedynka, dwójka, trójka czy
czwórka bierze w łeb. A to wszystko dzięki naprawdę nieświeżemu kotletowi, jakim jest Briana
Evigan. No pięknie to wszystko...
Nie narzekam na zakończenie, które było w filmie, ale jednak widziałabym to inaczej xD
Cały czas chciałam, żeby jednak oni się w sobie nie zakochali...
Chciałam, żeby np. na koniec na ostatnią bitwę, jak już wygrali, przyjechała Emily i była z Seanem.
Może głupie, ale tak to sobie wyobrażałam ;p
Zabrakło mi też...
Nikt chyba nie spodziewał się przełomu w scenariuszu , który jest zawsze taki sam .
Rozczarowanie budzi fakt , że na ten film nie było w ogóle żadnego pomysłu .
Układy taneczne mogą zadowolić lub nie w zależności od oczekiwań - mnie zawiodły. Po bardzo udanym i ciekawym ( pomimo przewidywalności zakończenia ) Step...