Film opowiada o konflikcie w wielkiej fabryce w okresie carskim, gdzie kapitaliści sięgają po różne środki - prowokację, szpiegostwo, terror i rozbicie - aby złamać wolę robotników oraz przygotowują krwawą rzeź.
Eisenstein zaczął od razu z grubej rury, a z kolejnymi filmami robił się lepszy. Ten debiut długometrażowy ma taką siłę wyrazu, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Nie interesuje mnie w filmie ideologia. Interesuje mnie sztuka. Eisenstein to SZTUKA przez duże SZ. Geniusz.
Miazga. James Bond może się schować :) Zresztą cały film jest kapitalnie nakręcony. Gdyby ktoś pytał, co to znaczy "reżyseria", wystarczy pokazać mu "Strajk".
Świetny film jeżeli chodzi o montaż, powstał w czasach komunizmu, więc potret kapitalistów i robotników (akcja dzieje się "za cara") nie mógł być inny. Warto obejrzeć!