Bez chusteczek nie oglądać

Zacznę od tego, że jestem kinomaniakiem. Oglądam praktycznie wszystko co jest grane w kinach. Dlatego tez stwierdzam, że „Sztuka ścigania się w deszczu” to jeden z bardziej wartościowych filmów jakie widziałam w ostatnich miesiącach. Porusza życiowe problemy i dylematy. Narratorem lekko przekornie jest pies co jeszcze bardziej nacechowuje fabułę emocjami. W moim przypadku kilkukrotnie polały się łzy. Świetnie w roli głównego bohatera spisał się Milo Ventimiglia, jeśli dodamy do tego rajdy samochodowe jawi się nam piękny obraz. W czasie kiedy próbuje nam się wcisnąć takie shity jak „Polityka” itd. „Sztuka ścigania się w deszczu” to prawdziwa perełka. Polecam.

3

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię