Piękny film + ważne pytanie

Film piękny. Ahhhh, serce rośnie na widok tych wspaniałych krajobrazów! Kurcze, aż czuję wtedy taką tęsknotę za wolnością... Chciałabym tak jak oni, biwakować pod gołym niebem, codziennie przebywać tyle kilometrów konno... To jest życie.
A zakończenie zdołowało mnie bardzo mocno. Oglądałam film od chyba 23, a do szkoły miałam na 8. Skończyłam oglądać po 2, i płakałam jeszcze przez pół godziny.
I nie to, że jestem przewrażliwiona, czy coś. Nie. Ja autentycznie NIGDY aż tak nie płakałam na filmie. Owszem, na Ruffian i Czarnym Księciu płakałam, ale po 5 minutach mi przechodziło. Na innych uroniłam łzę, czy pociągnęłam nosem, ale tu ostatnie 20 minut przeryczałam, i naprawdę nie mogłam się ogarnąć. Skutkowało to całą pościelą mokrą od łez i zasmarkaną poduszką. Właściwie nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego. Może dlatego, że świat jest w cholerę niesprawiedliwy, i nie mogli być razem? Przez to, że Jack umarł? Że umarł w taki sposób? Możliwe też, że sprawiła to mina Ennisa, gdy zobaczył na kopercie ,,Adresat nie żyje'', i ten uśmiech, gdy zobaczył swoją koszulę w domu Jacka. Czy to, że Jack przewidział długie rozstanie i ukradł mu akurat TĘ zakrwawioną koszulę, którą nakrył TĘ kurtką, również zakrwawioną.
Właściwie to sama nie wiem.
Szczerze to byłam przekonana(bo miałam spoiler, że ktoś tragicznie umrze), że żona Ennisa popełni samobójstwo. W sumie to szkoda, że tego nie zrobiła, bo przez cały film nieodmiennie mnie wnerwiała.

I na koniec pytanie: Nie bardzo rozumiem śmierć Jacka. Mógłby ktoś wyjaśnić, co się tam właściwie stało? Bo jego żona mówiła, że opona wybuchła mu w twarz i udusił się własną krwią. I to rozumiem. Logiczne. Ale Ennis wtedy zaczął sobie to wyobrażać... I tu jest problem. Czy te sukinsyny naprawdę go zabiły, czy to była tylko wyobraźnia Ennisa?

4
  • Te "sukinsyny" go zabiły, a żona Jacka przedstawiła Ennisowi po prostu oficjalną wersję, która się rozeszła po mieście - nikt przecież nie wsadziłby do więzienia osób, które wykonały swój "obowiązek", usuwając Jacka ze społeczeństwa.

  • Jestem pewna, że Jack został zabity tą łyżką do opon. Tym bardziej, że jego ojciec mówił do Enissa, że Jack przywiózł mężczyznę z Texasu i chciał z nim prowadzić ranczo. Jego ojciec na pewno nie akceptował wyboru syna. Jack wspominał, że ojciec nigdy się do niego nie odzywał. Sama bym chciała, aby wersja z oponą była ta właściwa. Bardzo szkoda mi było Jacka i Enissa, gdy się dowiedział o jego śmierci. Żaden film jeszcze mnie tak nie wzruszył jak ten. Na prawdę bardzo dobry. Książka też dobra, no raczej opowiadanie bo króciutkie.

    • Ojciec może nie zaakceptował wyboru Jacka, ale ten wybór tolerował, chociaż nigdy się z nim nie pogodził. Żal był w nim tak wielki, że nie umiał już z nim rozmawiać, niemniej przyjmował go w swoim domu, nawet z partnerem (jest na końcu mowa, że Jack zjechał na rodzinne ranczo z jakimś facetem), nie wywalił go z domu. Kochał syna i przyjął go z facetem, chociaż na owe czasy było to nie lada wyzwanie. Co do łyżki do opon - może właśnie dlatego Ennis sobie wyobraził scenę zabójstwa, bo miał w głowie historię z przeszłości o morderstwie homoseksualisty. To jest kwestia otwarta moim zdaniem, chociaż niestety optuję za tym, że Jack padł ofiarą samosądu, a Lureen podała Ennisowi oficjalną wersję.

  • użytkownik usunięty

    miałam zakładać nowy temat, ale stwierdziłam, że to nie potrzebne. napisałaś wszystko, co czuję :)

  • A mnie się wydaje, że Jack'a zgładzili ludzie nasłani przez jego teścia, który to, mówiąc delikatnie, nie przepadał za nim. Czary goryczy dopełniła sytuacja w czasie wieczerzy w domu Jack'a a kto wie czy i później nie dowiedział się o prawdziwych preferencjach seksualnych zięcia.

  • A ostatnia kwestia w filmie wypowiedziana przez Ennisa - "Jack, przysięgam..."
    Czego mogła dotyczyć?

    • Jeśli chodzi o wypowiedź Ennisa: "Jack I swear" to w polskiej wersji została przetłumaczona "A niech Cię Jack".
      Swoją drogą najpierw oglądałem oryginalną wersję, potem dopiero z tłumaczeniem, byłem ciekawy jak zostało zrobione i niestety trochę się zawiodłem, ale z drugiej strony, niektórych niuansów językowych po prostu się nie da przetłumaczyć i żeby je zrozumieć, trzeba znać dobrze język i kulturę USA co od zawsze było moją pasją.
      Dlatego, każdemu kto ma taką możliwość polecam oglądanie filmów w oryginalnych wersjach.
      Wtedy widoczna jest dodatkowo niesamowita gra głosem wszystkich bohaterów

      Wiele osób zastanawiało się co dokładnie miał na myśli bohater, mówiąc to zdanie, gdyż nie jest ono jednoznaczne do przetłumaczenia.

      Więcej światła na ten temat rzuca opowiadanie.
      Przede wszystkim w motelu Ennis powiedział: "Jack I swear, I should've never let you out of my sight"
      Więc na końcu prawdopodobnie przypomniał sobie te słowa i przerwał ich wypowiadanie.
      Następnie są słowa "though he never was one to swear, nor did he ever ask Jack to swear anything"

      W języku polskim brzmiałoby to mniej więcej tak: " chociaż nigdy nie prosił Jacka o żadne przysięgi, a i sam też nie należał do tych, co je składają."

      W opowiadaniu jest również wzmianka o marzeniach o Jacku jakie miewał potem Ennis, a następnie linia: "There was some open space between that he believed and what happened, but nothing could be done about that."
      "And if you can't fix it, you gotta stand it."

      "Między tym, co wiedział, a tym, w co starał się wierzyć, istniała pewna rozbieżność, ale nic na to nie można było poradzić, a jeśli nie można czegoś zmienić, trzeba z tym żyć."

      Jeśli chodzi o moją interpretację, to warto spojrzeć na twarz Ennisa.
      Słowa, które wypowiadają wyrażają jego żal za to, że był zbyt zamknięty, za bardzo się bał, by spędzać z Jackiem więcej czasu, gdy ten żył. Można też zauważyć ogromną stratę w jego oczach, nie tylko dlatego, że Jacka nie było już, ale dlatego, że Ennisowi tak mało po nim pozostało.
      Tak jak Jack powiedział, w ciągu 20 lat spotkali się kilka razy, a 20 lat było prawie całym ich życiem. Wszystko co zostało Ennisowi po osobie, którą kochał najbardziej to zakrwawiona koszula z kurtką i pocztówka.
      (W opowiadaniu były to tylko 2 zakrwawione koszule, a pocztówkę kupił)
      Scena zamykająca film to widok za okno przyczepy Ennisa. Nie widzimy tam góry, ale nie dlatego, że Jack zmarł (właściwie został zabity), ale dlatego, że to Ennis zabił ją, żyjąc 20 lat w strachu, odsuwając Jacka od siebie, trzymając go na dystans i łamiąc jego serce od nowa za każdym razem.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: