Przed obejrzeniem jakiegokolwiek filmu, od wielu, wielu lat mam taką praktykę, że staram się nie czytać wcześniej żadnych opinii na jego temat. Oglądam, oceniam i dopiero wtedy patrzę jak inni oceniali film, jakie zbiera komentarze etc.
I tu doznałem szoku! Bo film ma świetne recenzje. Na rottenie, metacritic,...
"Wyrywamy z nas samych tak wiele, aby jak najszybciej wyleczyć się z rzeczy, że bankrutujemy w wieku 30 lat i mamy mniej i mniej do zaoferowania za każdym razem, gdy zaczynamy z kimś nowym. Ale żeby zmuszać się do braku uczuć, aby niczego nie czuć... Cóż za wielka strata.
To, jak żyjesz, to twoja sprawa. Po prostu.....
Szczerze powiedziawszy- nie rozumiem wszelkich zachwytów, które zostały wypowiedziane nad tym filmem. Posunę się do stwierdzenia, że jest nadzwyczajniej w świecie gloryfikowany. To nie tak, że film plusów nie miał - skądże. Ujęcia były piękne, muzyka nie przeszkadzała i była dobrze dobrana. Moim zdaniem gra Armie była...
więcejWg twórców zdecydowanie powiedzieć a potem zmierzyć się z konsekwencjami. Film to laurka dla życia, docenienie tego, akceptacja i afirmacja razem z całym dobrodziejstwem inwentaża. Bez egzaltacji. Mądry a przy tym lekki, bardzo łatwo porywający. Osoby pruderyjne nie będą pałać świętym oburzeniem, bo kamera jest...
Tamte dni, tamte noce to przepięknie wyglądająca pochwała cielesności oraz odwagi w zaspokajaniu swoich potrzeb, zarówno fizycznych jak uczuciowych, jednak nie wynika z tego filmu niestety nic ponadto, przeciwnie – wydźwięk obrazu zdaje się być moralnie wątpliwy. W końcu to cudnie opowiedziany romans między dojrzałym,...
więcejSą takie filmy, które mają w sobie jedną scenę, o której nie da się zapomnieć.
W "Zabiłem moją matkę" zawsze płaczę, kiedy Hubert pyta Chantale:
-Co byś zrobiła, gdybym dziś umarł?
Ta odpowiada:
-Umarłabym jutro.
W "Godzinach" serce mi pęka, kiedy Virginia Woolf zwraca się do swojego męża słowami:...
Sam film pod względem realizacyjnym jest fantastyczny. Guadagnino, jak mało komu, udało się uchwycić tę ulotność wakacyjnego zakochania. Zabiera nas, widzów, do małej wioski we Włoszech, gdzie sami możemy powspominać nasze nastoletnie uniesienia. I pod tym względem ten film uważam za wybitny.
Jednakże... mam problem...
Po obejrzeniu "Call Me By Your Name" w mojej głowie pojawiła się jedna myśl, bardzo żałuję, że nie mogę tego filmu "odzobaczyć" żeby móc obejrzeć go znowu i przeżyć tę historię jeszcze raz, nieświadomy tego, co się stanie.
Mimo wszystko drugi seans był równie przyjemny. Piękna historia, piękne kadry i może komuś ten...
Filmy o gejach prawie zawsze są lepsze niż te o lesbijkach. Owszem jest parę bardzo dennych, ale filmu o lesbijkach nie ma żadnego na poziomie tych Pedro Almodovara lub choćby tego filmu. Chodzi właśnie o to, żeby jednocześnie fabuła była ciekawa i dynamiczna a relacja rozwijała się powoli, aby między bohaterami...
Cały ten film przypominał mi kobiece czasopisma z wyższej półki, maskujące swoją pretensjonalność pseudo intelektualnymi artykułami.
Włochy, piękne naturalne pejzaże, stary dom, intelektualna multikulturowa rodzina spędzająca wakacje na muzykowaniu i lekturze mądrych książek. Wszystko pięknie, ale czemu mam wrażenie,...
Przy tym "dziele" Moonlight wypada nader dobrze. Przeintelektualizowany gniot którego jedynym celem istnienia jest ukazanie motywu homoseksualizmu. Jak już wiele osób tutaj zauważyło, gdyby zmienić płeć głównego bohatera, takich zachwytów by nie było. Filmu nie ratują niewątpliwie piękne i klimatyczne Włochy lat 80....
więcejPodczas seansu myślę sobie - no ładnie ten film nakręcony, tak ze smakiem i wyczuciem; włoska sielanka, piękne zdjęcia i dobra gra aktorska, takie 8/10. Następnie, Boże mój, wchodzi statnia scena z napisami i piosenką Visions of Gideon i jest ona przez Timothego zagrana tak, że sciska za serce i nie chce puścić przez...
więcej