Fajtłapowaty główny bohater Richard (Eddie Marsan) uwielbia od czasu przywdziać kolczugę i, dzierżąc w ręku miecz, okładać się owym orężem wraz z kolegami o podobnych zamiłowaniach. Niestety, jego żona powoli ma go dość, a pewnego dnia wystawia mu rzeczy za próg. Przyjdzie mu więc walczyć o nią i swojego syna, i to nie tylko za pomocą zimnej stali...
uważam się za osobę z dosyć tolerancyjnym poczuciem humoru, lubię nawet mniej ambitne komedie z humorem niskich lotów ale tutaj już nie dałem rady. Film przewidywalny, schematyczny, nudny, mało zabawny, irytujący. Postacie na tyle nieciekawe że trudno się z kimś utożsamiać. Z dobrego aktora Marsana zrobiono skrajną...
Rozbroił mnie ten film, naprawdę. Nie rozumiem, czemu ma tak niską ocenę. Jak dla mnie stoi w jednym rzędzie z "Napoleonem Dynamite" czy "Witaj w domku dla lalek", a także z serialem "IT Crowd", który mi ogromnie przypominał. Dawno się tak nie uśmiałam -ale nie był to głupkowaty śmiech z kogoś, raczej życzliwy...