gdyby ten film nakręcili amerykanie (ale oni nie czują tych klimatów:) to byłby to światowy megahit. u nas jak zwykle oblany litrami pomyj przez zgraję niespełnionych malkontentów. sceny rozmów podczas wesela, te małe, niby nic nieznaczące odzywki (budzący się na moment stavros z tekstem "siedzicie tu sobie?"), te...
Zdumiewająco, ponieważ jestem kobietą i to dość przewrażliwioną na wulgaryzmy. Nie znoszę przesady i w większości filmów mnie drażnią i zniesmaczają. Testosteron jednak jest dziwnym przypadkiem (podobnie zresztą jak Clerks K.Smitha). Najzwyczajniej mnie ubawił. Myślę, że duże znaczenie ma sposób "podania". Typowo...
Nie przepadam ani za aktorami występującymi w "Testosteronie", ani ogólnie za polskimi komediami, ani za filmami, gdzie przekleństwo goni aluzje o seksie. I wciąż nie rozumiem jak połączenie teoretycznie wszystkiego, za czym nie przepadam dało taki świetny efekt! Oglądałam już kilka razy i zawsze się uśmieję. Wszystko...
więcejDla mnie osobiście " Testosteron" w porównaniu z ostatnimi filmami naszej rodzimej produkcji...to po prostu majstersztyk. Największym atutem są właśnie aktorzy. Sam film oglądałem już kilka razy i często zdarza mi się ponownie włączyć, nawet nie zaczynając od początku tylko akurat gdzie padnie moje "kliknięcie". I za...
więcejMiałam niewątpliwą przyjemność (wiele lat temu) widzieć pierwowzór ekranizacji filmowej, czyli spektakl Teatru Montownia.... i był boski!!!! Później obejrzałam ekranizację (obsada inna - ze szkodą niestety},,,i była czarna dupa niestety - w porównaniu do spektaklu..... Dzisiaj oglądam z większym dystansem .... i nadal...
więcej