Ponieważ, nie ma opisu tego filmu, proszę opodanie mi o co tak mniej-więcej chodzi w tym filmie.
W skrócie:
jest to, można powiedzieć, paradokument. Przedstawiony jest atak nuklearny na Wielką Brytanię (Sheffield). Film prezentuje zarówno okres "przed burzą", gdzie poznajemy głównych bohaterów, co kontrastuje z pokazanymi później wydarzeniami (po ataku). Ponadto pokazane są skutki ataku po określonym czasie. Mimo ubogich efektów, film jest bardzo "realny".
Nie chcę nic więcej pisać, bo film oglądałem już dosyć dawno, ale naprawdę WARTO go obejrzeć. Nie ma co prawda z tego co pamiętam dostępnych napisów, ale jeśli znasz średnio angielski nie powinno być problemów (ja oglądałem z angielskimi napisami, bo nie zawsze wszystko dobrze słychać).
Polecam!
Film można zakupic w brytyjskim amazonie. Kopia świetnej jakości dvd. Efekty ubogie? Ja tam wolę takowe efekty niźli cuda z najnowszych produkcji hollywood. TV BBC zawsze miała klasę. Wystarczy obejrzec Dr Who kręconego w Dungeness (epizod - The Claws Of Axos), serię Sherlocka Holmesa z Peterem Cushingiem w roli głównej czy chociażby Threads. Threads to bolesny i wstrząsający spektakl. Był inspiracją dla innych - Steven Wilson jako Porcupine Tree nagrał utwór Radioactive Toy pod jego silnym wpływem. Polecam gorąco. Najlepiej się go ogląda w oryginale z napisami angielskimi ponieważ trudno odgadnąc ten ich wielkomiejski slang. Pod tym względem, zgadzam się z przedmówcą. Threads, mówiąc potocznie, jest ciężkie dlatego dla wytchnienia polecam inny film tego typu "When The Wind Blows". To film animowany (najlepszy obok słynnej i kultowej bajki "The Wind In The Willows" - również gorąco polecam w oryginale) łączący w sobie satyrę i dramat. Przezabawne jest i niesamowicie wzruszające jak głowni bohaterowie - Jim i Hilda wspominają jakie to mieli kiedyś tj. w czasie drugiej wojny św. schronienie w postaci schronu andersona. Na koniec tego niezwykłego wspomnienia pada stwierdzenie Jima "To były czasy!" Nie mówiąc o tym, że oni nic nie rozumieją z tego co się dzieje ślepo ufając oficjalnej ulotce rządowej na temat jak należy się zachowac przed i po ataku nuklearnym. Ponadto, Jim często myli pojęcia np. zamiast 'contaminated' mówi 'contanimated' co sprawia, że robi się wesoło naokoło :) To tak jakby powiedziec, że trawa została skoszona a nie skażona. Serdecznie polecam oba filmy. Mój przedmówca ma świętą rację co do wartości filmu Threads. Ja natomiast polecam oba na oryginalnych dvd ze względu na super jakosc. Te dwa filmy to najlepsze dzieła wybitne - antynuklearne manifesty. Życzę miłego albo raczej miłych seansów :)