Ten film to g*wno, nie polecam. Nie warto wydawać kasy na seans. Kolejny beznadziejny, tak jak "Zniknięcia" czy "13 dni do wakacji". Teraz to już w ogóle nie potrafią robić horrorów, tylko jakieś wypociny z chorej głowy.
Trzeci dobry horror w tym miesiącu. Film jest głównie o strachu przed głębokim związkiem, strachu przed bliskością, a może strachu przed uzależnieniem od drugiej osoby? Ale z wierzchu to body horror, korzystający z pomysłów znanych z "Coś", a także polskiej "Katedry". I znowu many mieszankę horroru, dramatu z...
Czy ktoś, kto oglądał, może mi powiedzieć, czy film jest zbieżny z opowiadaniem Mastersona „Posocznica”? Tak mi się skojarzyło, chociaż nie wiem nawet, czy jest na jego podstawie.
To na pewno NIE jest horror roku, ten film nawet nie stał obok nich. I szczerze pisząc, mając taki skarb jak Bring Her Back nazywanie Together horrorem roku to jakiś eksperyment społeczny.
Owszem, temat ciekawy i pomysł na jego pokazanie również, tylko co z tego, skoro efekt końcowy szału nie wywołuje?
Body horroru...
W ostatnich latach nastał jakiś istny szał wokół body horrorów. Mnożą się w oczach, szturmują kina, podbijają serca widzów. „Together” nie jest na tej płaszczyźnie wyjątkiem, choć pewną wyjątkowością może się pochwalić. To solidne kino, które ogląda się przyjemnie, potrafi zaciekawić, nie będąc przy tym w stanie...