to przede wszystkim pokazanie obyczajowości, która zginęła razem z kilkoma milionami Polaków w II wojnie światowej. Wespół z Warszawą, Lwowem, Wilnem i tysiącami mniejszych i większych dworów, ordynacji i gospodarstw.
Warto uświadomić to sobie, nie dla pustego resentymentu, ale po prostu - by wzbogacić własną...
Do tego to kicz odrealniony. Większość społeczeństwa żyła w skrajnym ubóstwie, blisko 50% ludzi w tamtym okresie nie miało pracy, a ludzi raczono bzdurami o miłości jakiegoś ordynata. No tak im było dobrze, tyle że ich było 10%, a tych, którym było źle przerażająca większość. Szkoda, że o nich nie robiono filmów, o ich...
więcej