Tron we krwi

Kumonosu jô

1957 1 godz. 45 min.
7,9 20 103
oceny
7,9 10 20103
17 446
chce zobaczyć
8,3 10
ocen krytyków
{"rate":8.3,"count":10}
{"type":"film","id":31470,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kumonosu+j%C3%B4-1957-31470/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Tron we krwi
  • Garbul ocenił(a) ten film na: 7

    Nie będę ukrywał, że liczyłem na coś więcej. "Tron we krwi", jak dowiadywałem się z różnych źródeł miał mnie powalić na kolana, a moje ręce same miały składać się do oklasków. Niestety me nadzieje na arcy genialne dzieło legły w gruzach... a może po prostu nie poczułem tego filmu? Naprawdę nie wiem. Jednakże nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo dobre kino z przepięknymi zdjęciami (szczególnie jeżeli chodzi o ustawienie postaci w kadrze - coś pięknego), genialnym montażem głównie w scenach w których się "dużo dzieje", a do tego wszystkiego dochodzą jeszcze dwie genialne role Mifune i Yamady.
    Bardzo spodobał mi się też klimat, który wytworzył Kurosawa w niektórych momentach. Ta tajemnicza mgła występująca w dość znacznej ilości scen naprawdę przyprawiała o dreszcze. Ale rzeczą, zapamiętaną przeze mnie najbardziej będzie postać wiedźmy, która i swoim wyglądem i zachowaniem naprawdę przeraża. Muszę się przyznać że jeszcze nigdy, w żadnym filmie nie widziałem tak przerażającej postaci.
    Jednak mimo tych wszystkich pozytywnych aspektów, czy też niuansów "Tronu...", nie poczułem tej nutki arcydzieła na którą tak bardzo liczyłem. Mam nadzieję, że następnym razem zmienię ocenę na wyższą.
    Pozdrawiam!!

  • kundzia44 ocenił(a) ten film na: 7

    Garbul Mam podobne odczucia. Teraz oglądam kino Kurosawy i po Siedmiu Samurajach i Rashamonie miałam dość duże oczekiwania i pewność, że film mi się spodoba. Niestety poza kilkoma bardzo ciekawymi ujęciami czy rozwiązaniami brakowało mi tego czegoś. Wydaje mi się, że w swojej wersji Kurosawa spłycił nieco wydźwięk oryginału a dość specyficzny sposób grania, który podobał mi się winnych jego filmach tutaj niestety przeszkadzał i nie pozwolił wczuć się w historię. Wydaje mi się, że zbyt bardzo porównywałam to do uczuć i postaci z oryginału. Jednak ciesze się, że obejrzałam i z ciekawością objerzę nastepne jego filmy.