Trzy minuty. 21:37

2010 2 godz. 4 min.
7,2 12 027
ocen
7,2 10 12027
10 451
chce zobaczyć
{"rate":5.25,"count":4}
{"type":"film","id":479730,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Trzy+minuty.+21%3A37-2010-479730/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Trzy minuty. 21:37
  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 9

    Z przykrością muszę stwierdzić ,że aż nóż w kieszeni się otwiera
    jak czyta się co niektóre posty naszych kochanych
    filmwebowiczów. Ja wszystko rozumiem ,że dla kogoś mógł być
    ten film nudny oraz za długi. Ale żeby twierdzić ,że jest w nim za
    dużo symboliki ,albo ,że robimy z siebie ofiary podpisując się pod
    scenariuszem Ślesickiego ,bo przecież sam obraz jest
    przerysowany ,banalny i przesadnie ukazuje nas samych jako
    ofiary systemu? Jak ktoś za arcydzieła uznaje ''Władcę Pierścieni''
    lub ''Harrego Pottera'' (teraz znienawidziło mnie kilka procent osób
    na tym portalu) to w sumie wcale się nie dziwię, że ta produkcja
    jest dla niego żałosna, ale nie powinien zabierać raczej głosu
    krytyki, bo albo jest ślepy i pewnych rzeczy na co dzień nie
    dostrzega ,albo żyje w tym swoim nafaszerowanym efektami
    wirtualnym świecie. Też bym w takim chciał nieraz się znaleźć nie
    koniecznie będąc w kinie czy przed komputerem :)
    ''Trzy minuty'' to niestety najprawdziwsza prawda o nas samych
    rozłożona na kilka różnych wątków, czy się to komuś podoba czy
    nie. Te nasze narodowe choroby (niektóre w dzisiejszych czasach
    ogólnoświatowe!) jak zazdrość, mściwość, zawiść, obłuda,
    bezduszność, egoizm oraz walka z system przypominająca ''walkę
    z wiatrakami'' ,a także nagłe nawrócenie w obliczu śmierci,
    alkoholizm, złodziejstwo, zdrady ukazane tu, wcale nie są
    wyolbrzymione i przesadne. Czy czegoś nie wymieniłem może?
    Ten portal jest tego przykładem poniekąd ,bo tu też niektóre wady
    inaczej mówiąc przywary wychodzą w pełni na jaw. Mieć
    odmienne zdanie każdy ma prawo, ale przekonywać innych do
    swoich (często) chorych i niezrozumiałych poglądów jest już dla
    mnie niesamowitą głupotą i nie zrozumieniem tego o czym na
    przykład w tej chwili piszę. Tak więc film Ślesickiego nie jest
    kłamstwem ani rozczulaniem się nad sobą, a bardziej
    zastanowieniem się nad tym dokąd nasz naród w ogóle zmierza?
    Czy jest szansa ,aby kiedyś naszym dzieciom oraz wnukom żyło
    się inaczej?
    Wracając do aktorstwa i niektórych ról. Stroiński oraz Królikowski
    świetne kreacje. Marcin Walewski grający chłopca dla którego
    biały koń był czymś wyjątkowym, zagrał swoją rolę znakomicie.
    Może rzeczywiście zamiast Lindy mógł grać ktoś zupełnie inny, ale
    tak się nie stało. Od momentu znalezienia się malarza w szpitalu,
    jego rozmowa z Bogiem staje się paradoksem. Wypowiadane
    przez aktora kwestie są nieźle odegrane. Są tam emocje ,nawet
    jak na Lindę za którym osobiście nie przepadam. Fantastyczna,
    przygnębiająca i pasująca doskonale do obrazu muzyka.
    Nastrojowa i charakterystyczna.
    Tak więc czegóż chcieć więcej? Ślesicki stworzył obraz nas
    samych ukazując go w przeciągu trochę ponad dwóch godzin w
    ''Trzy minuty - 21:37''. Mógł śmiało rozciągnąć to na przynajmniej
    kilka swoich produkcji, ale tego nie zrobił i chwała mu za to ,bo
    każdy z tych filmów byłby ''zniszczony'' przez społeczeństwo
    polskie. Przez wielkich krytyków filmowych za jakich się uważamy.
    Cieszmy się ,że w naszym kulawym rodzimym kinie oprócz
    żenujących i niby śmiesznych komedyjek jakie zalewają nasz
    rynek rok w rok, w których występują te same twarze Kotów &
    Karolaków (a to dobrzy aktorzy jednak), ktoś potrafi w nowatorski
    sposób przedstawić w ciekawy ale smutny sposób naszą Chorą
    Polską Rzeczywistość. 9/10
    pozdrawiam

  • siwu79 ocenił(a) ten film na: 8

    djrav77 Całkowicie się z Tobą zgadzam.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 9

    siwu79 Spora część uważa jednak ,że obraz ten jest zbyt patetyczny, nadęty do granic możliwości. Symbolika według nich jest słabym ogniwem i to ona nami, czyli tymi, którzy odbierają go w inny, przeciwny sposób, manipuluje. Jak więc jest rzeczywistość i dokąd to wszystko zmierza?

  • szymonka ocenił(a) ten film na: 9

    djrav77 Właśnie jestem świeżo po projekcji. Kawałek dobrego polskiego kina - z tym pewnie zgodzi się większość dających takim produkcjom noty powyżej 6. Jednak prawdą jest też nasycenie tego obrazu symboliką. Nie jest to tylko "suche" przedstawienie naszej codziennej polskiej rzeczywistości. W z pozoru poplątanych scenach i niechronologicznej fabule jest także dużo wymowy (choć pewnie i dla niektórych sporo niedomówień, a czasem wręcz absurdu). Jednak odnośnie Twojego pierwszego postu - dużo bardziej pasuje mi on do innego polskiego filmu. A mianowicie "Zero". Nie śmiem nawet ich porównywać, bo to raczej różne formy tego samego gatunku. "Trzem minutom" już bliżej do "Senności", niż do "Zera". Jednak takie zobrazowanie w skrótowej formie naszej szarej, często pogmatwanej rzeczywistości, w której jedni zależymy od drugich, mając jednocześnie niebagatelny wpływ na to co przytrafia się nam i innym każdego dnia, sądzę iż lepiej zostało uchwycone w "Zerze". Ale jak pisałem - nie podejmuję się porównywać tych trzech filmów, bo u mnie każdy z nich ma wysoką ocenę.
    Potrafię jednak zrozumieć tych, dla których "Trzy minuty" są ciężkie w odbiorze. Właśnie dla przeciętnych "zjadaczy popcornu" (piszę jako zwolennik nachos;-) ten film może być trudny do "wysiedzenia". A ta postrzępiona fabuła, choć w rzeczywistości nadaje mu uroku i wymowy (jak już pisałem), wcale owego "wysiadywania" nie ułatwia. Nie tłumaczy to rzecz jasna co niektórych komentarzy po obejrzeniu (może nawet nie zawsze do końca). Nietrafienie w gusta to jedno, a publiczne potępianie kina, którego się być może nie rozumie, to zupełnie coś innego.

  • franken ocenił(a) ten film na: 10

    djrav77 zbyt patetyczny i przerysowany ? ..w wielu momentach tak , ale w 85 % - to piękny i mocny film . Przydałby sie remake na trochę zmodyfikowanym scenariuszu - bez tych niektórych karykaturalnych sytuacji - trochę złagodzony a przez to bardziej realistyczny. Kandydat do Oscara murowany

  • djrav77 Nie miałem okazji jeszcze filmu obejrzeć, ale ciekawi mnie czy jest jakieś (a jeśli tak to na jakim poziomie ) podobieństwo do "Miasta Gniewu" P.Haggisa.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 9

    karel83 Czyli ,że obserwowanie zwykłego, normalnego życia poszczególnych osób ,które przedstawiają aktualne stereotypy nas samych? Ludzi, w których każdy z nas znajdzie cząstkę siebie samego? Po prostu prawdę.
    ''Miasta gniewu'' nie widziałem niestety, ale ''Trzy minuty'' jest mniej więcej o tym o czym pisze powyżej.

  • rafa396 ocenił(a) ten film na: 8

    karel83 Z początku dostrzegasz analogię, później reżyser umiejętnie od tego ucieka, ostatecznie masz wątpliwości czy podobieństwo obu filmów to li tylko Twoja perspektywa. Bardzo dobre polskie kino, polecam!

  • djrav77 Dobrze powiedziane, komentarz nie jest krótki ale mógłby być jeszcze dłuższy by dokładniej to przedstawić. Film jest bardzo dobry, ciekawy i pomimo zastrzeżeń co do niektórych wykonawców muszę przyznać, że jest to jeden z nielicznych filmów rodzimej kinematografii ostatnich lat, który obejrzałem z pewną dozą przejęcia a na pewno z zainteresowaniem, który nie tylko pozwala czy nawet zmusza do myślenia tych do myślenia skorych i nie nastawionych jedynie na połykanie komercyjnej do bólu papki głupiutkich i psujących produkcji jak wspomniane pseudo komedyjki. Przy tym filmie koniecznym jest jeden proces o wdzięcznej nazwie - myślenie.
    Dla mnie również 9/10, pozdrawiam.

  • ajli ocenił(a) ten film na: 9

    djrav77 No ja akurat "Władcy..." dałem 10/10 a "Trzem minutom" 8. Jedno nie wyklucza drugiego.

    P.S. Nigdy nie zestawiaj "Władcy Pierścieni" z "Harrym Potterem". Nigdy.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 9

    ajli To fakt. Chyba poniosły mnie emocje, bo po kilku przeczytanych postach dotyczących właśnie ''Trzech minut'', aż w mnie zagrzmiało. Ja toleruję odmienne zdanie, ale jak ktoś nie ma nic ,nawet odrobinę sensownego do napisania i bazgrze teksty w stylu ''ale to gówno'', ''nudne flaki z olejem'' itp rzeczy, a na pytania o konkretne argumenty rzuca obelgami, to każdy może wystrzelić. Nie powinienem tych dwóch filmów porównywać, ale stało się. Akurat musiałem wejść na konta tych osób o których piszę i dalej już wiadomo. Ok odwołuję ''Władcę'' bo akurat wszystkie części były dla mnie przynajmniej dobre.
    pozdro

  • ajli ocenił(a) ten film na: 9

    djrav77 Rozumiem cię dobrze, faktycznie czasami po przeczytaniu niektórych komentarzy można stracić nerwy. Cóż, indywidualna opinia nie jest i nie może być obiektywna. "Nudne jak flaki z olejem" oznacza chyba, że wg oglądającego w filmie "nic się nie dzieje". Być może ilość "pif, paf, bum, bęc" jest dla niektórych jedynym wyznacznikiem wartości filmu. Ale oni dorosną, nie załamujmy rąk. Tak sobie myślę, że 30 lat temu mogłyby podobać mi się "Transformersy", przykładowo. Brrrr...
    Również pozdrawiam.

  • braknicku87 ocenił(a) ten film na: 8

    djrav77 dobrze, ze ktoś w końcu myśli tak jak ja. większość ludzi wyrażających negatywne opinie o filmach nie potrafi uargumentować swojego zdania. tym bardziej to bardzo miłe, że "chciało Ci się" pisać, aż tyle.

    co do samego filmu Ślesickiego- przyznam, że już kilka razy był w telewizji i do tej pory rezygnowałam z tego aby go obejrzeć, bo zupełnie niepotrzebnie pomyślałam, że reżyser skorzystał nieco z okazji śmierci papieża i nie mając pomysłu na film, chciał zagrać na uczuciach. I to był mój bardzo duży błąd, bo kiedy w końcu dziś w nocy włączyłam film- od pierwszych minut zachwyciłam się nim. mimo że nie należy z pewnością do grupy filmów, najbardziej przeze mnie lubianych (kino rosyjskie, czeskie, filmy antywojenne, oraz szeroko pojęta "klasyka") bez zastanowienia oceniłam go na 8. oglądałam wiele brutalnych filmów (i nie mam tu na myśli pustych horrorów , z żenującymi efektami specjalnymi), ale to Ślesicki jest drugim, zaraz po Spasojeviću reżyserem, którego film musiałam wyłączyć w trakcie oglądania, żeby "odpocząć"
    szkoda tylko, że filmy takie jak ten nie są reklamowane i nie jest o nich tak głośno jak o głupiutkich polskich komediach romantycznych. chociaż może z drugiej strony to dobrze, że trzeba się troszeczkę wysilić i poszukać, żeby znaleźć coś tak wartościowego.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 9

    braknicku87 A ja się cieszę, że są ludzie, którzy docenią to co ktoś próbuje z siebie wyrzucić na światło dzienne w takich właśnie lekko obszernych, subiektywnych postach, nawet jeśli się z tym do końca lub zupełnie nie będą zgadzać. Najważniejsze to kogoś tym zainteresować, a z drugiej strony w miarę sensownie uargumentować. Wówczas można tworzyć polemikę i dowiedzieć się czegoś nowego, odmiennego, a nawet otworzyć oczy na pewne problemy dzięki komuś całkowicie obcemu.
    No ja przy całej tej komercyjnej siekance, czyli twórczości frytkowo-popcornowej, jaki zalewa naszą ojczyznę, ale i nie tylko ją, dostrzegam i doceniam właśnie takie perełki. I kompletnie mnie nie interesuje tępe narzekania osób, których to nudzi, którzy twierdzą, że to pretensjonalne i zbyt nachalne pod kątem symboliki kino itd. Niech aplikują sobie nadal ''pif paf boom f.u.c.k'' i pomyślą jak długo będą tkwić w takiej pustej, omóżdżającej tandecie. Można ,a i owszem, lecz żeby tak tylko tym żyć?! Już nie raz tu usłyszałem, że się nie potrzebnie wysilam. Mnie tylko zastanawia dla kogo niby ja się według tych osób wysilam? Nikomu tak prawdę mówiąc nie każę tego czytać, a i sam wiem, że czym dłuższe wywody, tym mniejsze zainteresowanie, bo się czytać większości po prostu nie chce i już. Więc ja od siebie mogę tylko podziękować Ci za wytrwałość i polecam inne moje równie krótkie streszczenia, rzadko zawierające spoilerowane fragmenty, ale zawsze pokazujące moje odczucia i mój punkt widzenia.
    pozdrawiam

  • djrav77 Ahh te nie dobre Polaki! S**wysyny! Wszyscy źli, każdy jeden to złodziej z urodzenia już! Najlepiej to nas w ogóle pozabijać i koniec, po co tacy mają żyć skoro w okół tyle wartościowych narodów? Niemcy są solidni, kochani bracia Rosjanie są potężni, Anglicy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie to już w ogóle są lepsi z samej nazwy, a Amerykanie to niedościgniony ideał. No i jeszcze są oczywiście Żydzi, których osobiście jako Polak przepraszam, że ich szykanujemy w naszym kraju, jesteśmy okrutni dla nich, słyszałem nawet, że podczas II wojny światowej na polskich wsiach zabito więcej Żydów niż w niemieckich obozach! Oczywiście Polacy winni tej zbrodni! Krwiożercy! Powinniśmy płacić teraz te 160 mld Żydom i cieszyć się, że tylko tyle chcą. Biada nam.

  • tworek133 ocenił(a) ten film na: 7

    kubafilmoogladacz "To ja już wolę zabić człowieka niż rybę"
    Najmocniejsze zdanie w całym filmie.

  • Alior01 ocenił(a) ten film na: 8

    kubafilmoogladacz kubafilmoglądaczu! Obejrzyj film. On nie jest o tym, o czym piszesz. On jest o tym, jaką nam rzeczywistość stworzyły nasze neo-pseudoliberalne elyty + zakłamamy KK. Tłumaczy też, dlaczego ludzie wolą już przaśne PIS od tych złoczyńców. Ale to chyba z deszczu pd rynnę...

  • kotek38 ocenił(a) ten film na: 6

    Alior01 Zgadzam się - mamy tu pokazaną rzeczywistość stworzoną przez owe, ciągle groźne, elyty + zakłamany KK. Parę uczciwych osób usiłuje teraz walczyć z wiatrakami - elytami i oby wreszcie przestano im przeszkadzać bo powrotna zamiana zwykłej poczciwej deszczówki z rynny na cuchnący obrzydliwie i wyżerający sumienia deszcz, byłaby już katastrofą. No dobrze - pokazano, obejrzano i...co dalej? To samo pytanie nasuwa mi się po obejrzeniu filmów Smarzowskiego. Co dalej???...

  • Alior01 ocenił(a) ten film na: 8

    kotek38 Dzięki za wpis! Masz chyba rację z tą deszczówką. Obyś miał! I odpowiadam Ci co dalej - nic, bo film nie ma żadnego przełożenia, przynajmniej prostego, na rzeczywistość. Jest trochę światem samym w sobie, czego b. często nie dostrzegaja filmowcy, wyrzygując co im leży na wątrobie i brudząc dokładnie wszystko. Tak robi np. Koterski, dośc często Smarzowski. Jest to b. sensu, bo tych filmów nie da się ogladać . Zresztą znieczulają na zło, są destrukcyjne. Ten na szczeście nie.
    Poza tym rzeczywistość nigdy nie jest idealna - trzeba się starać! I taki jest chyba sens bycia na tym padole... Zawsze można się pocieszać, że człek nie urodził sie w takiej Ukrainie, albo jeszcze gorzej. Nigdzie zresztą nie jest idealnie. Wszędzie są ludzie i kanalie. Szkoda, że u nas w kraju Myryi i chyba już niedługo Chrystusa Króla tych drugich jest tak duuuuużo, za dużo.
    Pozdrawiam i życzę mimo wszystko pogody ducha, no i budzenia się w coraz lepszej Ojczyźnie!

  • kotek38 ocenił(a) ten film na: 6

    Alior01 Życzę tego samego Tobie i wszystkim rodakom:-)

  • kotek38 Którzy to - jeśli wolno wiedzieć - te "parę uczciwych osób walczących z wiatrakami" , oraz "poczciwa deszczówka"?

  • MajkelBlack ocenił(a) ten film na: 7

    djrav77 Przed seansem nie czytam opinii na temat filmu więc do tego podszedłem trochę sceptycznie. Nastawiłem się podświadomie na pompatyczne BUM ku pokrzepieniu serc o tym jak to śmierć Papieża zmieniła i zjednoczyła Polskę. W efekcie doświadczyłem czegoś masakrycznie przygnębiającego. Większość myślących ludzi powinna już zdawać sobie sprawę z tego gdzie jesteśmy na mapie świata. Mi osobiście ten film przypomniał wszystko to przed czym uciekłem i o czym starałem się zapomnieć.
    Ślesicki nie moralizuje i nie poucza, on po prostu pokazuje w jak bardzo głębokiej dupie znajduje się przeciętny zjadacz chleba.

    Jestem świeżo po seansie i mam totalny przesyt emocji, najgorsze w tym wszystkim nie jest samo ukazanie tego otaczającego nasz szamba, ale bezsilność jaką ja osobiście czuje po seansie. Możemy nawoływać do zmiany czegoś w chorym otoczeniu, ale jesteśmy jednostkami, które nie mają na nic wpływu. Nasz naród jest podziurawiony i chory, jesteśmy ofiarami tego co nam wpajano od najmłodszych lat. Nie ma szczęścia, nie ma jedności, a każdy walczy o to aby żyć. Za filmowe "pińćdziesiąt" złoty jesteśmy zdolni do znieczulicy a Ci na górze politycy, prezesi, dyrektorowie, którzy te "pińdziesiąt" złotych oferują, cieszą się z tego, że mogą żyć w takim kraju, w kraju gdzie dobro narodu mierzy się cenach za cukier czy benzynę, więc jeśli gdzieś w ogródku nie masz zakopanego worka z dolarami jesteś zdany tylko na siebie, pamiętaj tylko o zerkaniu za plecy abyś czasem nie dostał obuchem w łeb - od tak tylko dla zasady...

  • djrav77 zlodziejstwa nie wymieniles, pogardy, braku szacunku.... na codzien.. a poczatek mnie nie przekonal, niestety - dobre filmy maja to do siebie, ze sa dobre "po calosci" tzn pierwsze 20 min moze cie przekonac ;-) do obejrzenia filmu - pozdro, MarFiOso

  • djrav77 Fanem Harrego Pottera nie jestem i zapewne nie będę, natomiast Władać Pierścieni w swoim gatunku uważam za świetny film - Co do tego filmu okej rozumiem że przestawia, nasze problemy alkoholizm itp. tylko że robi to tak w ciężkostrawny sposób że ledwo wytrwałem niestety straszny bełkot wyszedł z tego filmu ):