Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady

The Three Burials of Melquiades Estrada
2005
7,3 9,6 tys. ocen
7,3 10 1 9554
7,5 12 krytyków
Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady
powrót do forum filmu Trzy pogrzeby Melquiadesa Estrady

Film bardzo mi się podobał i jest niezaprzeczalnie dobry, ale niestety bardzo poprawny politycznie - dobrzy Meksykanie i źli Amerykanie. Rzeczywistość tak nie wygląda. To co dzieje się w Meksyku przekracza ludzkie pojęcie. Morderstwa, gwałty i grabieże na szeroką skalę to tam codzienność. Odwiedziłem Meksyk i wiem co mówię. Oczywiście stosunek białych do Meksykanów został, moim zdaniem, trafnie oddany natomiast nie można uogólniać. Mimo to podkreślam, że film jest, w mojej opinii, bardzo dobry, daję 8/10.

ocenił(a) film na 9
45tka

chyba najstotniejsze to tze jest to film o szacunku do zycia (wiele razy ktoś moze zginąc a jednak niedoszły strzelec sie rozmysla)...taco sa drugorzędni

45tka

Tak jest! Powinna być poprawność prawicowa: dobrzy biali Amerykanie i źli kolorowi Meksykanie.

mak65

Ani tak, ani tak. Powinno być tak jak jest. Bez żadnych stereotypów.

Shadow_dawnego_ggggggggg

Ok, masz rację, ale... dlaczego piszesz to do mnie, a nie pod głównym, rasistowskim komentarzem?

mak65

Dobra Kolego. Spokojnie. Nie chodzi aby ten kraik ze stolicą w Waszyngtonie tak idealizować. Ale też nie żeby demonizować. Ja wiem że w Ameryce łacińskiej bieda ale te narkotyki i baronowie narkotykowi są nielegalni. Tam jest jak na wojnie. Przemoc i skorumpowani politycy którzy tylko o dyktaturze marzą. To już wolę USA. Nie o żaden rasizm tu chodzi tylko o to, że jak słyszę, iż ktoś tam bredzi, że do 1848 r. Kalifornia i inne stany na (dzikim) Zachodzie (jak Nowy Meksyk) były meksykańskie to mnie š I_ /\g trafia. Przecież Lwów, Grodno i Wilno do 1945 r. (formalnie, faktycznie do 1939 r.) były polskie. I co? Jajco. A ci coś bredzą o przywracaniu granic z I poł. XIX w. A że to jest niepoważne to bronią się jakimś antyrasizmem. Ale powiedzmy, że pewnego dnia dzięki przyrostowi naturalnemu i imigracji Meksykanie i inni Latynosi będą większością w pewnych (południowych) stanach. I co wtedy? Przyłączą je do Meksyku? Przecież jeżeli to zrobią to osiągną coś co jest całkowitym zaprzeczeniem ich marzeń. Bo ich marzeniem jest życie w USA. Niestety ci wszyscy kolorowi chcą żyć w USA, nie u siebie. Ale niebacznie dają się otumanić jakimś demagogom którzy wmawiają im, że mają walczyć o sprawiedliwość dziejową w postaci włączenia pewnych części USA do Meksyku, jakby nie były młodsze granice które ani nie są sprawiedliwe, ani zgodne z prawem międzynarodowym. Ale ta sprawiedliwość dziejowa to droga do nikąd. Powiedzmy, że Nowy Meksyk stanie się prawdziwym Meksykiem. Co wtedy? Meksykanie zaczną z niego uciekać do Montany. Bo gdy to będzie część Meksyku, to będzie istny Meksyk - korupcja, politycy okradający kraj i dążący tylko do dyktatury, bida, przemoc, przestępczość i jedyny przemysł - dr/\qi. Więc co im z tego że wygrali i uczynili z Nowego Meksyku autentyczny Meksyk. Wszak jak oni tam zaprowadzą swoje rządy, to będą z tego terenu uciekać na północ, do USA. I to dotyczy wszystkich kolorowych. Popatrz na Ditroit. Tak więc dałeś się otumanić. Niektórzy ludzie wykorzystują hasła antyrasizmu to swoich celów politycznych. Niestety szkodzą tym w imieniu których rzekomo działają.

ocenił(a) film na 7
45tka

spedz z pol roku w Stanach to się przekonasz o dobrotliwości dobrych białych hamerykanów

Woops_Piwko

Ale można też spędzić jedną godzinę w dzielnicy tych chronionych przez poprawność polityczną. I o niczym się nie przekonać, bo nie wyjść z tej sytuacji cało.

Woops_Piwko

♪♪♪Zabłądziłem po północy na southcie w Chicago
Miałem serce w przełyku, lecz nic mi się nie stało♪♪♪