Ja już widziałem ten film w kinie - moje odczucia

Miałem okazję uczestniczyć w pokazie przedpremierowym Underdoga w zeszły wtorek, w Złotych Tarasach. Przyznam, że szedłem na ten film z mieszanymi uczuciami – po pierwsze debiut reżyserski, a po drugie, to film sportowy, mimo że lubię MMA, jakoś nie czuje tego typu filmów. Zwiastuny też niespecjalnie zachęcały, sprawiając wrażenie, że to taki Vega, tylko bez Vegi. ;)

Historia przedstawiona w filmie nie jest niczym odkrywczym, choć do końca nie było wiadomo jaki będzie finał. Obraz Kawulskiego nie powinien zostać zaszufladkowany jako kolejny film kopany ala Van Damme, czego się początkowo obawiałem – niesłusznie.

Zacznę od dużego pozytywu Underdoga – muzyki, która jest genialna. Nie chcę ujawniać nazwiska kompozytora, który dał się namówić na współpracę ale to zdecydowanie jeden z największych atutów filmu. Widać też mocne zaangażowanie reżysera, który jest mistrzem w robieniu show sportowego i w tej kwestii trzeba mu oddać honor. W filmie są często pokazywane sceny widziane oczami zawodnika, co sprawia, że można wczuć się w perspektywę osób uprawiających sporty walki. Gra aktorska Popławskiej czy Boberka jest na wysokim poziomie, ale ciężko też przejść obojętnie obok występu aktora młodego pokolenia - Tomasza Włosoka. W scenach, w których możemy go zobaczyć, wypadł fenomenalnie, jestem przekonany, że jeszcze nie raz usłyszymy o tym chłopaku. No i oczywiście sam Lubos – jego kreacja „Kosy” to arcydzieło. Można się nią delektować od samego początku. Eryk miał już na koncie film walki, grał różne role, m.in. w Sztuce Kochania, ale to co pokazał w Underdogu, zasługuje na wielki podziw, zapewne za tę role otrzyma nie jedną nagrodę. Bowiem który polski aktor mógłby zagrać taką rolę?

Dla mnie Underdog to bardzo dobre polskie kino, niepozbawione błędów ale widać w nim ambicje. Z pewnością to film, którym możemy się pochwalić za granicą – ponoć można go zobaczyć w 200 kinach w UK, Kanadzie, Australii, USA i Niemczech. Myślę, że z takich produkcji, możemy być dumni i z pewnością warto wybrać się do kina. Ode mnie mocne 8 gwiazdek.

249
  • Wreszcie jakaś sensowna opinia, a nie tylko hejt i hejt ;)

  • Dzięki za ten wpis, zastanawiałem się na co iść do kina w weekend, teraz już wiem ;)

    • Tak z ciekawości, ile teraz mniej więcej płacą za pisanie pozytywnych komentarzy i klikanie łapek? Bo nie jestem na bieżąco

      • Pewnie dosyć dobrze.Czytając te komentarze człowiek ma wrażenie że ten "Underdog" jest lepszy niż wszystkie części Rockego razem wzięte.Zwyczajne arcydzieło a wygląda jak film z Adkinsem...

      • To, co tu piszę jest czysto hipotetyczne i absolutnie nie wskazuje, że zgadzam się z teoriami spiskowymi.

        Normalnie śmiać mi się chce, ponieważ byłam przekonana, że KSW i Mamed mają tylu fanów, też z różnych środowisk, że samo to ciągnie tych fanów do kin, czy na filmweb. Czytam i czytam od kilku dni, nerw mnie bierze, że ciągle ktoś tworzy teorie spiskowe, ale poza tym, że mam do tego dystans to napiszę tak:
        1. Jeżeli to są rzeczywiście osoby podstawione to jest to z całą pewnością najzwyczajniej w świecie agencja PR'owa, to nie są przypadkowe osoby, tylko z góry zaplanowana kampania promocyjna. Taka kampania zazwyczaj wygląda następująco: są konta, których z całą pewnością nie powinno się zakładać w tym samym czasie (a są takie konta lub konta niby znajomych, które powstały np. 9 sierpnia 2018 = tu przyznam Wam rację, że to jest dość duży zbieg okoliczności). Konta takie powinny być założone w odstępach czasu oraz powinny być obsługiwane (od czasu do czasu), by wykazać wiarygodność. Jeżeli to agencja PR'owa, to niestety wykazali się ogromnym zaniedbaniem już na tym etapie wdrażania promocji.
        Następnie są redagowane treści promo, które wchodzą w eter, w odpowiednio zaplanowanych odstępach czasu.
        Co do treści, powinny one oczywiście odzwierciedlać sposób pisania zwykłego "Janusza internetu" bo w przeciwnym razie od ręki będzie widać, że są produkowane na zamówienie.
        Itd..
        Dla mnie tutaj martwiące jest to, że (tak często niestety jest w agencja PR'owych) po publikacji komentarza, osoba, które je dodała - przestaje uczestniczyć w dyskusji. Dodane, odfajkowane, zamknięte, zero interakcji.
        To jest drugi błąd i zaniechanie agencji PR'owej i jeżeli to jest rzeczywiście działanie PR'u to Ci, którzy to wynajęli, opłacili, powinni wyciągnąć konsekwencje zaniechań haha!!! :D

        2. A może tworzycie bez powodu teorie spiskowe, czym też nakręcacie na maxa temat, ponieważ wszystko, co jest skandalem jeszcze mocniej rozkręca fame.
        Ja jestem zdystansowana, na filmie jeszcze nie byłam, czytam sobie, ewentualnie poczekam i będę oglądać w domu, w końcu mogę. Pozdrawiam sympatyków i przeciwników filmu.
        Boże, wierzę, że zaraz nie dostanę bana za to, co tu napisałam. Szanowny filmwebie, ja tylko odpowiedziałam na pytanie. ;[

        • Nie powiedziałbym, że to teorie spiskowe. Takie akcje na filmwebie są niestety nagminne. Najlepszym przykładem jest chyba to co się działo swego czasu na forum filmu "Na układy nie ma rady" (albo różnych komedii romantycznych). Jak się tu spędzi trochę czasu to od razu widać pod którymi filmami są klakierzy. Tutaj już sama ilość łapek w górę jest dobrym dowodem. Sam film ma teraz ledwie 3000 ocen, a zobacz ile jest komentarzy, które mają po 100-200 łapek. Porównaj to sobie z filmami z podobną ilością ocen. W dodatku z tego co widziałem to te komentarze miały tyle głosów już w kilka godzin po dodaniu. Nie będę już wspominał o stylu w jakim to wszystko jest napisane i jakie konta to piszą :D

          • True
            Nawet światowe premiery głośnych filmów nie mają tylu łapek w tak krótkim odstępie czasu.
            Nachalna promocja i obłuda, kawulski dobrze wie że ten film promuje jeszcze bardziej KSW - tu nie tylko o sam film chodzi, tylko o biznes.
            Niestety takimi zagrywkami zacierają obiektywne opinie na temat tego filmu i robią co mniej ogarniętych ludzi w *uja

          • Wszystko możliwe, ilość polubień jest rzeczywiście lekko przesadzona, ale niestety nie mam tutaj aż takiego doświadczenia. Ja bym na ich miejscu, zwyczajnie postawiła na więcej reklam. Myślę, że taka forma promocji jest i bardziej etyczna, i też efektywniejsza. Niestety marketing szeptany ma to do siebie, że próbuje na siłę, za szybko.. wcisnąć coś odbiorcy i dzieje się to dość agresywnie w tym przypadku. Oczywiście piszę to hipotetycznie żeby nie było :D Ja miałam iść na ten film w weekend, ale serio mnie takie skandale odrzucają i wypalają mój entuzjazm. Oczywiście, że każdy będzie miał i tak swoje zdanie o filmie, ale jeżeli macie rację, to może produkcja (jak zwał, tak zwał) wyciągnie wnioski na przyszłość. W końcu bilet do kina to zestaw piwo+papierosy, nie trzeba robić z ludzi wariatów. Pozdrawiam

          • I masz rację. Sama ekipa uczestnicząca w produkcji filmu to przynajmniej kilkaset osób, a Kawulski (jako współwłaściciel KSW) też ma do dyspozycji swoich pomagierów.

    • Ryżo-brody broda wziął w łapę jak nic :)
      Dlatego tak zachwala ten debiut reżyserski jakby to było coś niesamowitego :)

  • To coś dla mnie, trzeba będzie się wybrać koniecznie. Jest Lubos, jest dobrze.

  • Świetnie, że podzieliłeś się wrażeniami. No to ludziska - idziemy do kina! Pzdr

  • Również miałem okazję oglądnąć go we wtorek i zgadzam się z opinią. Miło zaskoczył, polecam:)

  • Zgadzam się w dużej części- nie jest to typowy film kopany, historia lekko naciągana ale da się przyjemnie spędzić czas.
    Muzyka- rewelacyjna, jest to jeden z powodów, dla których warto obejrzeć ten film- nie tylko ze względu na kompozytora, ale również Wardruna wpasowuje się świetnie. Piękne widoki, bardzo dobre ujęcia kamery (szczególnie sceny z walk/treningów zasługują na pochwałę).
    Jeżeli chodzi o aktorów to Tomasz Włosok oraz Eryk Lubos faktycznie bardzo na plus, uważam jednak, że Jarosław Boberek nie był najszczęśliwszym wyborem do swojej roli (zagrał dobrze, jednak nie pasuje mi do granej przez siebie postaci- aczkolwiek to kwestia indywidualna).
    Niestety moim zdaniem duży minus za dialogi, oczywiście było kilka niezłych ale w wielu miejscach mocno naciągane i sztuczne (nie chciałabym spoilerować) dlatego oceniłam film na 6- tutaj naprawdę dałoby się sporo poprawić.

    • Tak dialogi czasem aż śmieszyly... Ale ogólnie nie było tak źle... Poza ciągłymi przecinkami Habiora na k... i h... który też nie za bardzo mi pasował do roli trenera... Raczej menela... bardzo charakterystyczny aktor...i dobry aktor... Ja poza muzyka byłam zachwycona zdjęciami i ujęciami walki... Rewelacja!!!!

  • Wow! Tak samo jak na komediach romantycznych, widać pieniądz w zachwalaniu:) aż kłuje w oczy.

  • A kto odpowiada za muzykę...prosze zdradzić...

  • Również byłem. Kobita mnie zaprosiła, bo jest większą fanką MMA ode mnie. Bawiłem się przednio, kino sztampowe aż do przesady, klisza starych filmów na czele z "Wykidajłą" (Patrick Swayze) i Rocky'm (choćby scena treningu), ale ... muzyka robi różnicę, świetne zdjęcia i ...fantastyczny Janusz Chabior, który po świetnych rolach grywał w takich szmirach jak kinowe smerfne hity pitbullopodobne pana Krzemienieckiego.

    Bawiłem się setnie, nie nastawiałem się przed seansem na zbyt wiele i dzięki świetnym ujęciom i oddechu Konrada Niewolskiego (który objął film czymś na kształt partonatu) bawiłem się rewelacyjnie. Proste, ale skuteczne kino. Mamed gra siebie, podobnie jak Doda u Pasikowskiego, ale zestawiony z fenomenalnym Lubosem wypada całkiem przyzwoicie.

    Nie jest to kino najwyższych lotów, humor w dialogach okazuje się wielokrotnie drętwy i naciągany niczym kwestie Oświecińskiego, ale ... z kina wychodzi się zadowolonym. W jednej z ostatnich scen wręcz zakręciła mi się w oku łezka - nie mówcie kobicie. :-)

  • Zgadzam się w 100% z każdym zdaniem! Miałem dokładnie takie same odczucia, ze zobaczę „film Vegi, bez Vegi” a tu miłe zaskoczenie. Świetny aktorsko, świetny reżysersko, muzyka i zdjęcia - brawo!

  • "Nie chcę ujawniać nazwiska kompozytora, który dał się namówić na współpracę (...)".
    Nie chcesz ujawniać? Powinieneś pracować w polskim kontrwywiadzie zreformowanym przez Antoniego Macierewicza. Wystarczy wejść na filmpolski.pl by zobaczyć, że muzyka do filmu nie ma konkretnego "kompozytora". Nikt nie "dał się namówić na współpracę", tylko kupiono prawa do kilkunastu kawałków, by coś wstawić podczas montażu.
    A co do reżysera, który " jest mistrzem w robieniu show sportowego" - Kawulski jest współwłaścicielem KSW, zrobił film reklamowy o KSW i jako spot reklamowy filmik jest niezły. No, może trochę przydługi, a od innych reklam oddzielała go lista płac, czyli czołówka.

  • Byłem dziś na tym w kinie, świetnie się oglądało . Te treningi w plenerze kojarzyły mi się z Kickbokserem z Van Damme, ale to na plus. Dialogi i gra aktorska była naturalna a nie jak w filmach Vegi same przerysowania . Przekleństwa też brzmiały naturalnie, a nie wciśnięte na siłę by rozbawić publikę. Wszyscy dobrze zagrali swoje role zwłaszcza Lubos, Boberek, koleś na wózku inwalidzkim i , dziewczyna grająca Sonię a Chabior jak zwykle mistrzostwo :D Zwłaszcza z tym swoim zespołem touretta :D Najsłabiej zagrał Mahmed , jak gadał o tych skrzydłach, to trochę jakby recytował swój tekst ale to nie było aż tak bardzo zauważalne . Zresztą on jest zawodnikiem ksw a nie aktorem. Muzyka też fajna . No i wreszcie w Polskim filmie, walka wyglądała prawdziwie a nie jakis pseudo matrix jak w Dublerzy czy Weekend. Nie żałuję wydanych pieniędzy na kino.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: