Faramir

Szkoda że postać Faramira w filmie została inaczej przedstawiona niż w książce. W powieści Faramir byl postacią przede wszystkim bardzo intrygującą i wzbudzającą zainteresowanie. W filmie nadali mu cechy, nie zgadzające się z tą postacią, którą byl w książce. Może się czepiam, ale wydaje mi się że Faramir byl naprawde ważnym bohaterem, dlatego w filmie powinien byc przedstawiony w taki sam sposób. Wszyscy którzy przeczytali książke na pewno wiedzą o czym mówię.

14
  • Też tak sądzę;(

  • Postać Faramira tylko na pierwszy rzut oka odbiega od książkowego pierwowzoru, Aleksjo. Piter Jekson po prostu przeniósł na zewnątrz wewnętrzne wątpliwości i wahania Faramira. Bo czy wyobrażasz sobię tę scenę w następujący sposób:

    FARAMIR (w myślach): Zabiore mu Pierścień, albo nie zabiore, zabiore, no dobra nie zabiore. (na głos) Hej, Frodo, chcesz trochę prowiantu?

    Drugi mój wniosek: wydarzenia te był prequelibrum do sporów na linij ojciec - syn, przedstawionych w Powrocie Króla.

    Moim niefachowym zdaniem.
    ...::: p o z d r a w i a m :::...

  • zgodze sie - w filmie to dupek, bardzo byłam zaskoczona takim przedstawieniem jego postaci. W książce czuło sie do niego sympatie, natomiast w filmie, w II cz miałam bardzo mieszane uczucia...poprawka - miałabym, gdybym nie czytała książki. Tak samo postać Haldira, który zdecydowanie nie był postacią kluczowa a w filmie jest taki nijaki ze wskazaniem na raczej odpychającą postać..

    • użytkownik usunięty

      w książce Faramir to sztuczna wyidealizowana postać.

      W filmie to człowiek z krwi i kości, który musi walczyć ze słabością, ale ostatecznie z walki wychodzi zwycięsko.

      Jackson bardzo dobrze zrobił, że zmienił Faramira, to jedna z tych zmian które wyszły filmowi na dobre.

      • nie zgadzam się, myśle że wlaśnie w filmie nadali mu sztuczność i powierzchowność

        • Faramir nie był sztucznie wyidealizowany - był zupełnym przeciwieństwem Boromira, skromny, czuły i wcale nie pragnący chwały. Dlatego zgadzam się w 100% z założycielem tematu - postać Faramira została spłaszczona w DW, zrobiono go na trochę lepszą wersję brata co jest sprzeczne z oryginałem. Nie rozumiem również dlaczego w filmie ciągnął Froda do Gondoru, o ile dobrze pamiętam książkę było to dość daleko od miejsca gdzie się spotkali. No ale nie obejrzałam jeszcze PK, więc może wybaczę Jacksonowi zmianę mojej ukochanej postaci w tej części. ;)

          • użytkownik usunięty

            Faramir został zmieniony gdyz w wersji ksiazkowej jego postac zaprzeczała potędze pierścienia. Nawet Gandalf sie obawiał mocy pierścienia a tymczasem Faramir od tak, bez żadnego problemu stwierdza że pierścienia nie chce tak jakby ten nie miał na niego żadnego wpływu - cośtakiego umniejsza potęgę pierścienia bo okazuje się, że niektórzxy moga bez problemu go olać. Twórcy uznali że nie powinno to tak wyglądać (mówią o tym w komentarzach na DVD) i zmienili. Chwała im za to.

            A do Gondoru było akurat dość blisko, spójrz lepiej na mapę, zresztą nawet w filmie Faramir pokazuje i objasnia wszystko na mapie.

            • Zgadzam się z moim przedmówcą!! Czytałam książkę i oglądałam wszystkie części Władcy... Według mnie Faramir jest idealną postacią. Cieszę się, że naniesiono takie zmiany. W filmie musiała być zachowana konsekwencja. Moim skromnym zdaniem Faramir wcale nie pragnął władzy ani zwycięstw chciał po prostu pokazać ojcu, że on też jest wartościowym człowiekiem i mozna mu zaufać. Dzwigał ciężkie brzemie. Ojciec, który żałuje, że to Boromir zginał a nie jego drugi syn... I ta kwestia: (Jak Faramir wyrusza odbić Ozgiliat, po tym jak został zajęty przez armię Saurona)

              Gandalf: Faramirze, twój ojciec oszalał...
              Faramir: A komu innemu mam być wierny?

              I mimo wszystkich krzywd jakich doznał od ojca, jest w stanie dla niego zrobić coś takiego.
              Ktoś tam wyżej pisał, że w książce Faramir był intrygujący, przyciągający uwagę itp.. Dla mnie był taką osobą w filmie. Sceny z jego udziałem są moimi ulubionymi w filmie.
              Pozdro;))

              • Ja z kolei się nie zgadzam. Po pierwsze, to fakt, że Faramir został wyidealizowany w książce, ale taki już jest "Władca": niektóre postaci w nim to po prostu anioły (przypomnijcie sobie Aragorna).
                Po drugie, nie zgadzam się z twierdzeniem, jakoby Faramir, opierając się mocy Pierścienia, umniejszał jego moc. W książce obiecał, że nie zabierze nic Frodowi, jeszcze zanim dowiedział się, że chodzi o Pierścień. Nawet, kiedy już dowiedział się, co niosą hobbici, to honor nie pozwolił mu odebrać Jedynego. Można powiedzieć, że Faramir wygrał pojedynek z Pierścieniem: ale nie dlatego, że Jedyny miał zmniejszoną moc, ale dlatego, że on sam był silnym człowiekiem.

                • W filmie nie za bardzo wiadomo co kieruje Faramirem. Najpierw nie może oprzeć się Pierścieniowi i chce go wykorzystać, by potem nagle zmienić zdanie i ot tak sobie puścić hobbitów wolno. Ta diametralna zmiana jego podejścia nie wydaje mi się dostatecznie umotywowana. Najpierw podejście w stylu "Muszę mieć ten Pierścień, wykorzystamy go dla dobra Gondoru! Dawaj go!", a za chwilę "Wiecie co? Rozmyśliłem się. Zostawiam wam ten bibelot i szerokiej drogi!"
                  Ni z tąd, ni z owąd (wiem, że nie tak się to pisze, ale moim zdaniem powinno) zmienił zdanie. Czemu? Bo Nazgul zaatakował Froda? Bo Frodo stoczył się ze schodów i się potłukł?
                  "Teraz się rozumiemy" - Faramir mówi coś w tym stylu i łaskawie wypuszcza na wolność naszych bohaterów. Czemu niby teraz się rozumieją? O co mu chodzi? Ktoś mi to wyjaśni?

                • Ta zmiana była prawdopodobnie spowodowana monologiem Sama o bohaterach.

                • Też tak uważam, że zmiana Faramira była zależna w dużym stopniu od wypowiedzi Sama. Myślę jednak, że znaczenie miało też to, jak wpływa pierścień na Froda, jakie to wielkie brzemię dla niego i jak wiele kosztuje go ta wyprawa do Mordoru. Ktoś wcześniej pisał coś o umiejszeniu władzy pierścienia. Na samym początku "skarb" działał też na Faramira, ale później zrozumiał on co jest najważniejsze. A mianowicie zniszczenie pierścienia;) Pozdrawiam

  • Lepiej postać Faramira jest ukazana w wersji filmu z dodatkowymi scenami (polecam!). Dlatego wolę oglądać edycję rozszerzoną, niż kinową ;)
    Wiele ważnych scen zostało w niej dodanych :D

    • Ja niestety oglądałam tylko wersję kinową i nie miałam jeszcze okazji zobaczyć tej rozszerzonej. Słyszałam jednak, że warto. Wiem na pewno, że w dłuższej wersji jest scena Faramira z Eowiną w uzdrowisku. I jest mi strasznie szkoda, że w filmie ich wątek jest trochę okrojony, bo w książce było o nich więcej;) Pozdrawiam;)

      • To może ja coś powiem.

        Ja nie czytałam książki. Oglądałam jednak film i go uwielbiam (wszystkie trzy części).

        Nie wiem jaki Faramir był w książce, ale oglądając film odniosłam wrażenie, że jest uczciwym człowiekiem. W drugiej części chciał odebrać pierścień, bo jak każdy popadł w słabość, bo pierścień kusił. jednak tego nie zrobił, bo był prawy. Po zatem nie chciał sławy, był przeciwieństwem starszego brata - Boromira.

        Król powiedział mu, że Boromira kochał bardziej, a ten się załamał i postanowił okazać ojcu, że może być równie dobry jak Boromir. jednak mu się to nie udało... Niestety.
        Ja tam lubię ta postać, chociaż znam tylko z filmu.

  • nie wiem co inni pisali, bo nie chce mi się czytać ;) moim zdaniem powinni faramira przedstawić tak jak w książce. on własnie okazał zrozumienie frodowi i współczuł mu brzemienia. ale jeżeli ktoś oglądał rozszerzoną wersję filmu to wie że faramir był zawsze poniżany przez ojca i pragnął udowodnić mu, że jest wart tyle co brat (to było chyba w 1 części ale nie pamiętam w każdym razie bardzo polecam obejrzenie rozszerzonej wersji obu filmów)
    ale mimo wszystko mogli go jednak inaczej przedstawić. to nie zmienia jednak faktu że go uwielbiam :)

    • Jeśli mam być szczera,to właśnie wolę go z filmu niż z książki.

      Kiedyś,jak czytałam Dwie Wieże i Powrót Króla,byłam wręcz jego fanką,dzisiaj też jest jedną z moich ulubionych postaci.

      Jednak w tym roku po raz en-ty przeczytałam powieści Tolkiena i już inaczej go postrzegam.Teraz wolę Boromira.Dlaczego?Otóż dlatego,że po prostu mnie(mówiąc krótko)wkurzał.Nie lubię,jak ktoś(szczególnie facet)się lituje nad innymi.

      Fakt,w filmie jest aż nazbyt wyidealizowany.

      Po prostu teraz inaczej postrzegam książkowe postacie.Mam trochę już inne poglądy,niż te,które miałam w wieku dziewięciu,dziesięciu lat.

      Takie moje zdanie.

      • uważam, że postać Faramira w filmie została ukazana lepiej. w książce dla mnie bohater trochę zbyt łatwo rezygnuje z pierścienia władzy. jednak zarówno w książce jak i w filmie bardzo lubię tę postać :)

        • Witam;) Jak już pisałam wcześniej Faramir'a uwielbiam. W filmie gdy go zobaczyłam po raz pierwszy wstrzymałam oddech z wrażenia^^ Chodzi mi o jego urodę, ale także jego charakter, serce i współczucie. Czytałam Trylogię Tolkiena i jednak chyba w ekranizacji spodobał mi się bardziej ten bohater. Wcześniej było wspomnienie o Boromirze. Mimo, że bracia byli zupełnie inni. Jak woda i ogień. Nie mogę jednak odmówić Boromirowi siły, odwagi i ostatecznego "nawrócenia". Dla mnie największe wrażenia zrobiły jego słowa, kiedy już umierał i wypowiedział je do Aragorna:
          "Poszedłbym za tobą mój bracie, mój wodzu, mój królu"!!!
          Więcej słów nie potrzeba.
          Pozdrawiam
          [*]

  • Też uważam, że głupio zrobili, z pozytywnej postaci w książce zrobili złośliwego, obskurnego wieśniaka uganiającego się za pierścieniem.

    • "z pozytywnej postaci w książce zrobili złośliwego, obskurnego wieśniaka uganiającego się za pierścieniem"

      obskurny wieśniak?! ja akurat nie zauważyłam, żeby aż tak zmienili postać Faramira ;) owszem w filmie początkowo chce wziąć pierścień, żeby polepszyć swój wizerunek w oczach ojca, jednak później puszcza Froda wolno. według mnie ukazano go jako mądrego wojownika, który po prostu chciałby pozyskać wreszcie miłość ojca. nie zauważyłam aby był w którymś momencie złośliwy, czy aby postępował głupio.
      sposób ukazania Faramira w filmie dużo bardziej mi odpowiadał ;) był bardziej ludzki, przecież nie chciał zabrać pierścienia z chciwości ;)

      • Nie czytałam ksiązki (chociaz zastanawiam sie czy nie przeczytac...), obejrzałam tylko film, zarówno wersje kinowa jak i rezyserska. I co do postaci Faramira to wywarł na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Chciał zabrac Frodowi pierscien.. Chciał.. ale nie wział mu go bezposrednio, prawda? Nigdy go nie dotknął. Moze dlatego ze nie chciał go dla siebie. Moze dlatego, ze gdyby nie chec pokazania ojcu (przez dostarczenie pierscienia do Gondoru, tak jak mial to zrobic Boromir) ze jest równie wartosciowym czlowiekem, aby ojciec go w koncu docenil i pokochał, nigdy by nie wyciagnał po niego ręki. Ja odniosłam takie wrazenie. W koncu Faramir pusił Froda wolno, zrobil to co kazało mu i sumienie i serce, nie zwarzajac na to, ze wrócąc do Gondoru, ojciec znowu go potępi, znowu powie ze go nie kocha i powie mu, ze załuje ze zginał Boromir zamiast niego. To byla wspaniała postac, wiem o tym - nawet nie czytajac ksiazki. Mozliwe ze w ksiazce wydal sie jeszcze bardziej szlachetny, ale uwierzcie mi, ze poza ksiazka tez na takiego wypadł. Pozdrawiam.

  • O, tak! Zdecydowanie się zgadzam. W Dwóch Wieżach zrobili z niego... cóż, niekulturalnie mówiąc, chama, którym w rzeczywistości nie był... Na szczęście w Powrocie Króla trochę nadrabia, ale tak czy siak to nie ta sama wyjątkowo mądra postać z książki... ;)

  • W Filmie.. no to zacznijmy o której wersji mówimy , kinowa? Zgodzę- postać diametralnie inna, od tego która była w książce . W wersji kinowej, można odebrać wrażenie, że chce przywłaszczyć pierścień dla siebie! I to mnie zabolało bardzo, to jak przedstawiono tą postać, nie mniej, w wersji rozszerzonej - cóż jego postępowanie nabiera, sensu. Mamy pewność ( przynajmniej ja tak to odebrałem), że on nie potrzebuje Pierścienia dla siebie, tylko dla ojca, by mu zaimponować.

    Faramir, z książki jest troszkę zbyt wyidealizowany, nie mniej, jest postacią z którą można chcieć się utożsamiać ( patrzcie ja), za to wersja wersji kinowej - zupełnie inna postać. Wersja reżyserska, ratuję filmową wersję Faramira, pokazuję jego intencję, a także zbliża go do pierwowzoru. Sama scena jak wypuszcza Froda z Osgiliath - to jest scena w której mogę powiedzieć to jest Faramir , którego znam z książki.

  • A ja się nie zgodzę. Faramir był przytłaczany przez ojca i apodyktycznego brata. Był ustepliwy,często nie wygłaszał własnego zdania, ale ludzie go cenili za odwagę, skromnośc, sprawiedliwość i miłosierdzie. Czy tego nie ma w filmie? Może Jackson nie poświęcił mu tyle uwagi co innym ale na pewno nie zmienił jego postaci.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: