oglądałem ze znajomymi z braku laku, ale śmiechu było mnóstwo, beznadziejny scenariusz (np. kapitalna scena, gdzie kobitka patrzy jak gość się przemienia w komara i błaga, żeby przestał, zamiast spier** gdzie pieprz rośnie), gra aktorska na poziomie m jak miłość, a nawet niżej, dźwięki komara rozbrajające :D jednym...