ten film to naprawdę ostra jazda, nie jest to wcale typowy dramat sensacyjny, tylko miks gatunków i spora dawka seksu!
mistrzem jest młody chłopaczek, co w wieku bodajze 12 lat jezeli mnie pamiec nie myli, zawinał hajs i udał sie do burdelu, gdze pali cygara, pije whisky starsze od niego i wkłada panienką...
Dlaczego tak mnie wciągnął? Naprawdę nie wiem. Przeciętna gra Lee Marvina, mało wyrazista postać, niby główny bohater a szara myszka. Nic od niego nie zależało.
Całkiem nieźle natomiast wyreżyserowana postać Jessici. Początkowo niewiele znacząca, nagle ujawnia się jej kluczowość. I do tego końcowa zgodność charakterów...