Sorry, ale ten film jest po prostu SŁABY!

Chwała za poruszenie tematu, ale fabuła się kompletnie nie klei, niepotrzebne wątki, przeskoki w czasie i akcji, scena polskiej zemsty idiotyczna i zrobiona jakby na siłę, M. Łabacz kompletnie nie okazuje emocji, ma wciąż taki sam wyraz twarzy, czy to w czasie sexu, czy mordowania, co to ma być? To wygląda jak jakiś paradokument, a nie pełna dramaturgii fabuła. 2 czy 3 mocne sceny to sporo za mało, żeby zrobić dobry film

150
  • Zwróć jednak uwagę że nie mogli pokazać jak Wołyń wyglądał naprawdę bo by wyszedł tak ostry horror że byłyby kłopoty z jego publicznym pokazaniem. I tak był problem z tym żeby ten film w ogóle powstał bo u nas jest sporo osobników którzy są gotowi usprawiedliwiać każdą zbrodnie byle była ona zrobiona na Polakach i Smarzowski z trudem zebrał fundusze na ten film. Scena z polskim odwetem rzeczywiście była doklejona na siłę w imię poprawności politycznej. Z tym akurat zgoda.

  • Dobrze że ten film powstał,powinni go obejrzeć również za granicą,może to nie jest jakieś arcydzieło filmowe ale to ujawnienie prawdy .Bardzo mnie boli bagatelizowanie cierpienia jakie doznali przed śmiercią ofiary tej rzeźni,przecież oni ginęli w ogromnym cierpieniu.

  • Wow, chciałem napisać taki sam komentarz, ale widzę już nie ma sensu. Film technicznie męczy. Przeskoki fabuły, nieobjaśnione sceny, proporcje wydarzeń (ślub i wesele trwa dłużej niż sama rzeź). Aaaa i te śpiewy - uszy pękały

    • Cieszę się, ze są tu jeszcze ludzie, którzy potrafią na ten film spojrzeć normalnie, obiektywnie i chłodnym okiem, bo wielu tutaj na każdy głos rzeczowej krytyki reaguje histeryczną napastliwością. Mogę tylko napisać "nic dodać, nic ująć", widzę, że wrażenia po seansie rzeczywiście mieliśmy DOKŁADNIE takie same... Pozdrawiam serdecznie!

  • Mam podobne odczucia, dodatkowo bardzo irytowało mnie światło, przez 3/4 filmu nic nie widać, bo jest czarno. Wiem, że z pewnością taki był zamysł, jak w wielu innych filmach, jednak bardzo nie lubię gdy tej czerni jest za dużo... Oglądanie nie ma sensu kiedy niczego nie widzimy. Poza tym historia średnio ukazana. Jeśli co niektórzy oglądali film nie znając historii rzezi wołyńskiej mając nadzieję, że dowiedzą się czegoś na jej temat, to raczej niewiele się nauczyli... Rozumiem koncepcję - ukazanie jednej bohaterki i świata widzianego jej oczyma, ale osobiście uważam, że to za mało. To miał być film ukazujący ówczesne wydarzenia, a pokazano może ćwiartkę (lub nawet nie) tego co faktycznie miało wtedy miejsce. Sam montaż też mi się nie podobał + śpiew, było go zdecydowanie za dużo, w to miejsce mogli "wcisnąć" jakieś sceny pokazujące mord. Rozumiem, że dla niektórych to kontrowersyjne, ale jeśli już robimy film historyczny, to pokażmy tę historię....

    • Przepraszam, że posłużę się metodą "kopiuj wklej" z odpowiedzi którą udzieliłem powyżej Krisowi ale naprawdę cieszę się, że są tu jeszcze ludzie, którzy potrafią na ten film spojrzeć normalnie, obiektywnie i chłodnym okiem, bo wielu tutaj na każdy głos rzeczowej krytyki reaguje histeryczną napastliwością. Mogę tylko napisać "nic dodać, nic ująć", widzę, że wrażenia po seansie rzeczywiście mieliśmy DOKŁADNIE takie same... Pozdrawiam serdecznie!

  • ale musicie przyznać że dobrze ukazali rozstrzeliwanie żydów kazali sie im rozbierać bo szkoda im było nawet ubrań i to gołe padało wszystko zrobiło to na mnie wrażenie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: