Wyspa tajemnic

Shutter Island
2010
8,2 621 tys. ocen
8,2 10 1 620678
7,3 86 krytyków
Wyspa tajemnic
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Nie dość, że film o wariatach to sam poczułem się pod koniec jak wariat :) Chyba było 68 pacjentów wraz ze mną . Świetny film dopracowany pod każdym względem

(spoiler)


Ostatnią rozmowę interpretować można na cztery sposoby:

1. Andrew był pacjentem a eksperymentalna terapia skutków nie przyniosła

2. Andrew był pacjentem a eksperymentalna terapia przyniosła skutki tj odzyskał on
pamięć. Nie mógł jednak znieść świadomości śmierci dzieci i zabójstwa żony -wolał...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Wszyscy uwierzyli w to, że główny bohater jest wariatem. Dlaczego? Tylko dlatego, że tak lekarze powiedzieli na końcu filmu? Czy to nie o tym był film? Że wystarczy, że grupa osób nazwie kogoś wariatem i od razu każdy doszukuje się w nim wariata? Czy nie to chciał przekazać ten film?

Jak można tak łatwo przyjmować...

więcej

Widząc wysokie oceny i zachwyty obejrzałem i... mówiąc szczerze zero emocji, historia średnio mnie wciągnęła, nic specjalnego i w swoim gatunku i ogólnie. Oczywiście każdy może ten film odbierać i oceniać wg własnych odczuć, co właśnie czynię

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Zakończenie jest tak oczywiste, że nie wiem jak można szukać w tym filmie drugiego dna. Przecież na końcu wszystko jest pokazane. Żona zabiła dzieci, Andrew zabił żonę, był pacjentem, a wszystko było wyreżyserowane żeby go wyleczyć. Pozdrawiam ;)

Dopiero co obejrzałam ten film i teraz siedzę i gapię się w ekran wiedząc jedno, muszę obejrzeć ten
film drugi raz, dopiero wtedy napiszę jakiś konstruktywny komentarz.

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

a z drugiej strony tak średniutkiego "Aviatora", spieprzyć remake'a "Infiltracji", czy właśnie
zrobić tak męczący "Shutter Island". Wpychanie na siłe swojego krewniaka do głównych
ról (DiCaprio) może byłoby uzasadnione, gdyby ten pan z każdym kolejnym filmem nie
udowadniał tezy, że pewni aktorzy z wiekiem cofają...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

W jednej ze scen przesłuchania babka prosi o szklankę wody. Postać Marka Ruffalo jej ją przynosi, babka niby chwyta za szklankę ale podnosi pustą rękę po czym odkłada pustą szklankę. To było jakiś zamierzony chwyt, czy ogromne niedopatrzenie?

ocenił(a) film na 9

Nie wierze, że ten film nie dostał żadnego nagrody. Przeca to film na Oscara.

Plaster pojawia się praktycznie od pierwszej sceny filmu, na statku, a znika dopiero po scenie w latarni, kiedy wyjaśnia się, że główny bohater jest pacjentem.
Drobiazg? Może, ale na pewno nie bez znaczenia!
Czy w książce jest coś na ten temat? Jeszcze nie czytałam, ale film mnie tak zaabsorbował, że z pewnością...

Sam nie wiem czy to efekt obejrzenia zbyt wielu filmów TEGO TYPU, czy może zbyt
wysoko postawiona poprzeczka panu Scorsese jeszcze przed seansem sprawiły, że film
nie trzymał mnie w napięciu ani przez minutę, nie wywołał dreszczyku, ani nie zaskoczył
swym "zaskakującym" finałem.
Podskoczyłem w fotelu RAZ gdy...

więcej

Zakończenie mówi jasno. Rzecz dzieje się w 1954 kiedy ludzie już nie byli ciemni i nie robiono pacjentom lobotomii. Tam mogli być tacy pacjenci ale ze starych czasów. On więc chciałby tej lobotomii ale oni już tego nie robili.
Na końcu mówi ordynatorowi, przedstawicielowi policji i więzienia, że ma tak na serio...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Nie czytaj jeśli nie oglądałeś.

Dużo osób zastanawia się czy Teddy jest chory, czy został wmanipulowany.
Osobiście uważam, że został wmanipulowany.

Oto dowód:

1. Widać, że Teddy przyjeżdża z partnerem (który podaje mu już na statku papierosy)
2. Potem "współpracują" z partnerem - nikt nie kwestionuje jego...

więcej

Po tylu ochach i achach spodziewałem się filmu mocnego, zagadkowego i mrocznego. Obejrzałem jedynie ten ostatni nadziewany nudą i kiczem. Dość szybko wiadomo, kim jest bohater, dziwię się, że niektórzy wciąż rozkminiają lub dołączają do tego jakąś filozofię. Tu jej po prostu nie ma. Ot nadymana, profesjonalna sztuczka...

więcej

Jest to jeden z nielicznych filmów, który ogląda się po raz drugi z jeszcze większą ciekawością niż za pierwszym razem.