Złe wychowanie Cameron Post

The Miseducation of Cameron Post

2018 1 godz. 30 min.
6,4 8 364
oceny
6,4 10 8364
8 801
chce zobaczyć
6,7 14
ocen krytyków
{"rate":6.714286,"count":14}
powrót do forum filmu Złe wychowanie Cameron Post
  • mitrus80 ocenił(a) ten film na: 8

    Oczywiście kompletnie inny wydźwięk wątków. Dobry temat, dobry film, w końcówce miał coś takiego, że chciałoby się obejrzeć dalej, jak potoczą się losy bohaterów. Świetne postacie drugoplanowe: Mark, Dane, Erin.

  • mitrus80 To znowu ja z tym samym pytaniem: gdzie go obejrzałeś?

  • mitrus80 ocenił(a) ten film na: 8

    SamFarsch popularna strona o 3literowej nazwie pierwsza litera c, 3 litera a, kropka pl, ale oczywiście na tej stronie szybko się trzeba uwijać z oglądaniem, widzę że wciąż jest do obejrzenia

  • mitrus80 Dziwne, bo w mojej wersji internetów na cda tego nie ma.

  • mitrus80 Ok, mam. Dziwne, bo wyszukiwarka cda nie wyświetlała obecności filmu. Dzięki kumplu.

  • mitrus80 ocenił(a) ten film na: 8

    SamFarsch nie ma sprawy, następnym razem jak zapytasz gdzie to będę umownie pisał "cegła" o tej stronie, zawsze warto sprawdzać w googlu jej filmy bo wewnętrzna wyszukiwarka niekoniecznie znajdzie

  • mitrus80 Nawet po sprawdzeniu w google wciąż nie znalazłem filmu. Dopiero kliknięcie w inny tytuł i zerknięcie na listę propozycji po prawej stronie przyniosło oczekiwany rezultat :)

  • mitrus80 A mnie się ten film skojarzył z -
    https://www.filmweb.pl/film/Cheerleaderka-1999-32020

    Tylko w Cheerleaderce jest pokazane na wesoło, tak zwane prostowanie osobowości, a w tym filmie bardziej dramatycznie.

  • mitrus80 Za mało dramatyczny - przecież takie miejsca stwarzają traumę i mogą zniszczyć młodych ludzi na całe życie! A tu łagodność, delikatność... a gdzie krzyk protestu? Jak można manipulować ludźmi, bez żadnego przygotowania psychologicznego, medycznego, bez wiedzy - tylko nawiedzenie religijne. A jednak można, bo takie miejsca istnieją. Do tego film strasznie przewidywalny. Dla mnie strata czasu.

  • ex_machina_durejko ocenił(a) ten film na: 7

    paszczak57 Czy ja wiem - [lekki SPOJLER] jedno z dzieciaków ostatecznie tego prania mózgu przecież nie wytrzymuje, a konsekwencje przekroczenia tej granicy są dosyć dramatyczne. Wiadomo, że wszystko się rozbija o indywidualne odczucia, ale ja akurat doceniam, że w tym filmie większość emocji jest wygrana jakby na półtonach, nie ma jakiejś szokującej amplitudy emocjonalnej i nie widzimy ani rozrywania koszul, ani euforii. To jest jednak jakieś takie bliskie życia, w którym przecież nie mamy na ogół dwubiegunówki i raczej przeżywamy wszystko dużo spokojniej, jakby lekko otępiale, w zaciszu własnych mieszkań i domów, czasem się miotając, ale tak, że generalnie nie pokazujemy tego po sobie tak bardzo.
    Szczególnie gdy mamy naście lat. Bo właśnie, Jak mi się wydaje, to wrażenie łagodności, delikatności i deficytu komponentu dramatycznego wynika również z perspektywy, jaką przyjmuje film. Oglądamy weń wszystko oczami lekko zagubionej, młodej dziewczyny, która na uwagę, żeby nie myślała o sobie jako o homoseksualistce, odpowiada: ale ja nie myślę o sobie jeszcze jako o kimkolwiek. Wszystko, czego tam doświadcza, to właściwie jej tzw. pierwsze razy, to przecież kino inicjacyjne czy tam coming of age story, zwał jak zwał. Dlatego gdy bohaterka całuje koleżankę i czuje się z tym dobrze, wartościuje to sobie odśrodkowo pozytywnie. A gdy potem ktoś mówi jej, że to moralnie naganne, nie mając za bardzo innych punktów odniesienia, zastanawia się, czy jednak nie powinna myśleć o sobie negatywnie. Nie jest jeszcze ukonstytuowana na tyle, żeby postawić wokół siebie wysoki mur, choć widać już wyraźnie, że dojdzie ze sobą do ładu o wiele szybciej niż choćby jej współlokatorka z obozu. To wszystko nie zmienia jednocześnie nijak wymowy filmu, która brzmi: robienie tego młodym ludziom to zbrodnia. Mająca konsekwencje jak najbardziej namacalne, jak i niebezpośrednie, oddziałujące latami na ich psychikę.

    Dla kontrastu "Wymazać siebie" jest już dużo bardziej dramatyczne, w taki dosyć "oscarowy" sposób, moim zdaniem akurat ze stratą dla filmu, któremu nie udaje się tak dobrze jak "Cameron Post" pokazać tego młodzieńczego stanu zagubienia w kraju, który rzekomo oddycha wolnością. Ale teraz tematycznie filmy wchodzą do kina parami, problemy narkotykowe też miały swoją premierę blisko siebie ("Mój piękny syn" i "Powrót Bena"), a też są zupełnie inne, więc dla każdego coś miłego.

  • ex_machina_durejko Nie pomyślałam w ten sposób, że ta perspektywa Cameron decyduje o klimacie, wyciszeniu. Narzucałam filmowi swój punkt widzenia i swoje przemyślenia. Przekonałaś mnie - dziękuję i pozdrawiam

  • mitrus80 B dobry film. Obejrzałam po przeczytaniu Twoje wpisu dziękuje

  • mitrus80 ocenił(a) ten film na: 8

    aldonak supcio ;-)